Nie żyje 24-latka brutalnie zaatakowana przez Wenezuelczyka. Toruń w żałobie

2025-06-30, 10:39  Michał Zaręba/PAP/Redakcja
Znicze w parku Glazja, gdzie doszło do napaści/fot. Michał Zaręba

Znicze w parku Glazja, gdzie doszło do napaści/fot. Michał Zaręba

W szpitalu zmarła 24-latka torunianka zaatakowana przez Wenezuelczyka

W szpitalu zmarła 24-latka torunianka zaatakowana przez Wenezuelczyka

Po dwóch tygodniach walki o życie w szpitalu zmarła 24-letnia Klaudia K., zaatakowana przez 19-latka z Wenezueli. Do napaści doszło w nocy 12 czerwca w parku Glazja w Toruniu. Kobieta była doktorantką na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika.

Agresor zadał 24-latce kilkanaście ciosów nożem. Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Teraz należy spodziewać się zmiany kwalifikacji czynu.

– W piątek, 27 czerwca w godzinach wieczornych zmarła pokrzywdzona Klaudia K., która została zaatakowana w pobliżu parku Glazja w Toruniu przez 19-letniego podejrzanego Wenezuelczyka. Dzisiaj po uzyskaniu tej informacji prokurator poczynił starania o przeprowadzenie sekcji zwłok. Termin jej został wyznaczony na 2 lipca, po uzyskaniu jej wyników będziemy podejmować dalsze czynności – powiedział Polskiemu Radiu PiK Andrzej Kukawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

To właśnie od wyników sekcji zwłok zależy, czy zostanie zmieniona kwalifikacja czynu. – Musimy, czy istnieje związek przyczynowy pomiędzy zachowaniem tego podejrzanego, a przyczyną zgonu pokrzywdzonej – tłumaczył rzecznik. – Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Co do tego, co robił w Toruniu przed popełnieniem zarzuconego mu czynu, trwają czynności procesowe. Wiemy na pewno, że przyjechał do swojej matki, mieszkającej na terenie Torunia. Natomiast bliższe okoliczności, co i jak robił, z kim, gdzie, są przedmiotem śledztwa – dodał Kukawski.

24-latka wracała z pracy
Do ataku doszło w nocy 12 czerwca. Policję o zdarzeniu zaalarmował świadek, który usłyszał wołanie o pomoc. Wybiegł z mieszkania, chcąc udzielić pomocy kobiecie, i wystraszył agresora. – 19-latek został namierzony przez mundurowych po zgłoszeniu od przypadkowego świadka i ujęty kilka ulic dalej – powiedziała asp. Dominika Bocian z KMP w Toruniu. Z informacji PAP wynika, że agresor ukrywał się przed policją, próbował uciec z miejsca zdarzenia.

Poszkodowana walczyła przez dwa tygodnie o życie w toruńskim szpitalu. Miała rozległe urazy głowy, szyi i klatki piersiowej. Mężczyzna zadał jej kilkanaście ciosów ostrym narzędziem. Z informacji PAP wynika, że była barmanką w jednym z toruńskich pubów, a w nocy ze środy na czwartek wracała do domu.

– W okolicy placu Pokoju Toruńskiego została zaatakowana przez sprawcę. Mężczyzna zadał jej kilkanaście ciosów nożem w okolice głowy, szyi i klatki piersiowej. Pokrzywdzona została uratowana przez świadka, który spłoszył napastnika – mówił po przesłuchaniu podejrzanego zastępca rzecznika prasowego toruńskiej prokuratury Rafał Ruta.

Prokuratura bada motywy
Motyw działania sprawcy nie został do tej chwili ustalony. Wśród hipotez pojawia się motyw seksualny. – Na miejscu zdarzenia zostały zabezpieczone ślady i zebrany materiał dowodowy, o którym w tej chwili nie mogę powiedzieć. Motyw seksualny również będzie brany pod uwagę – podkreślił prokurator. Narzędzie zbrodni zostało zabezpieczone. To nóż.

– Z dotychczasowych ustaleń wynika, że podejrzany legalnie przyjechał do Polski. Przebywa w Polsce od lutego. Tutaj mieszkają członkowie rodziny podejrzanego. On sam w Polsce nie pracował. Matka podejrzanego jest Wenezuelką, a odnośnie do ojca nie mamy ustaleń – wyjaśnił Ruta.

Prokuratura nie ma wiedzy, czy podejrzany znał wcześniej pokrzywdzoną. Podejrzany podczas przesłuchania zachowywał się spokojnie. Śledczy nie mają ustaleń, czy Wenezuelczyk był dotychczas karany.

Podejrzany odmówił ustosunkowania się do zarzutu i wyjaśnień, a także odpowiedzi na jakiekolwiek pytanie prokuratora. Prokuratura z uwagi na dobro śledztwa nie przekazuje informacji o szczegółach postępowania.

Przyjechał do Europy legalnie, wiza wygasła

Rzecznik prasowy MSWiA Jacek Dobrzyński pytany o tę sprawę na konferencji prasowej powiedział, że Wenezuelczyk „przyleciał do Europy bezpośrednio do Hiszpanii”. - Wylądował w Madrycie 4 lutego. Tam przyleciał na wizę turystyczną. Potem legalnie udał się w ramach UE do Polski – przyjechał do Torunia. Tam od kilku lat mieszka jego mama, tam od kilku lat jego mama pracuje. Tam niestety zaatakował brutalnie Polkę, uciekł z miejsca zdarzenia, tam został zatrzymany po pościgu przez policję, tam został dostarczony do prokuratury, usłyszał zarzuty i jest w areszcie – powiedział rzecznik resortu.

Dopytywany dodał, że po 90 dniach od przyjazdu do Europy przebywał w niej nielegalnie.

Uniwersytet Mikołaja Kopernika w żałobie
- Jesteśmy głęboko wstrząśnięci śmiercią naszej doktorantki Klaudii, brutalnie zaatakowanej 12 czerwca 2025 roku. To niewyobrażalna tragedia. Nasza wspólnota utraciła wspaniałą koleżankę i wybitnie uzdolnioną młodą badaczkę - napisano na profilu Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. - Łączymy się w żałobie z rodziną Klaudii i jej przyjaciółmi.
- W imieniu władz miasta oraz Rady Miasta Torunia składamy kondolencje oraz wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie, Bliskim i Przyjaciołom Pani Klaudii. W obliczu tej niewyobrażalnej tragedii łączymy się z Państwem w bólu i żałobie, życząc siły i otuchy w tych najtrudniejszych chwilach. To dramatyczne zdarzenie, do którego doszło w połowie czerwca, wstrząsnęło Toruniem. Z całą stanowczością potępiamy każdy akt przemocy. Nie ma na niego miejsca w naszym mieście. Jako wspólnota musimy pozostać zjednoczeni w obliczu bólu, a jednocześnie stanowczo i jednoznacznie stać na straży wartości, które są fundamentem naszego miasta: bezpieczeństwa, odpowiedzialności i szacunku dla życia - napisali we wspólnym komunikacie prezydent Torunia Paweł Gulewski i przewodniczący Rady Miasta Torunia Łukasz Walkusz.

Relacja Michała Zaręby

Mówią torunianie zapalający znicze w parku Glazja

Region

Zarzuty po śmiertelnym potrąceniu pieszego w Prądocinie. Kierowca przyznał się do winy

Zarzuty po śmiertelnym potrąceniu pieszego w Prądocinie. Kierowca przyznał się do winy

2026-06-25, 13:27
Szkoła żegna zmarłą uczennicę. Dziewczynka i jej matka zginęły w wypadku

Szkoła żegna zmarłą uczennicę. Dziewczynka i jej matka zginęły w wypadku

2026-06-25, 11:45
Włocławek ma dwie nowe łodzie flisackie. Sezon na Wiśle otwarty

Włocławek ma dwie nowe łodzie flisackie. Sezon na Wiśle otwarty

2026-06-25, 10:53
Nie widać końca sporu o złamaną strażacką drabinę w Inowrocławiu. Supersprzęt stoi w garażu

Nie widać końca sporu o złamaną strażacką drabinę w Inowrocławiu. Supersprzęt stoi w garażu

2026-06-25, 09:54
Jak o siebie zadbać podczas upałów Dr Krzysztof Buczkowski: Łatwo o zagrożenie życia [Rozmowa Dnia]

Jak o siebie zadbać podczas upałów? Dr Krzysztof Buczkowski: Łatwo o zagrożenie życia [Rozmowa Dnia]

2026-06-25, 09:07
Poważny upadek na hulajnodze pod Żninem. Ranną 14-latkę zabrał śmigłowiec LPR

Poważny upadek na hulajnodze pod Żninem. Ranną 14-latkę zabrał śmigłowiec LPR

2026-06-25, 08:10
Hurtownia narkotyków zlikwidowana w Bydgoszczy Ponad 200 kilogramów marihuany, haszyszu i amfetaminy [zdjęcia, wideo]

Hurtownia narkotyków zlikwidowana w Bydgoszczy! Ponad 200 kilogramów marihuany, haszyszu i amfetaminy [zdjęcia, wideo]

2026-06-25, 07:57
Wojskowi i cywile ćwiczą pod szyldem NATO. Wielki test sieci, aplikacji i systemów [zdjęcia]

Wojskowi i cywile ćwiczą pod szyldem NATO. Wielki test sieci, aplikacji i systemów [zdjęcia]

2026-06-24, 23:18
Mieszkańcom szkoda wyciętych dębów. Gmina mówi, że chodziło o bezpieczeństwo

Mieszkańcom szkoda wyciętych dębów. Gmina mówi, że chodziło o bezpieczeństwo

2026-06-24, 19:41
Nożownik z Grudziądza ma być dożywotnio pozbawiony wolności. Wyrok nie jest prawomocny

Nożownik z Grudziądza ma być dożywotnio pozbawiony wolności. Wyrok nie jest prawomocny

2026-06-24, 18:30
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę