Żaneta Walentyn i Michał Słobodzian, autorzy audiodokumentu pt. „Tu się nie płacze”
2026-01-26
27 stycznia przypada rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Z tej okazji na naszej antenie będzie miała miejsce premiera wyjątkowego audiodokumentu pt. „Tu się nie płacze”. Jego autorzy - Żaneta Walentyn i Michał Słobodzian byli gośćmi „Rozmowy Dnia” w Polskim Radiu PiK.Bohaterami słuchowiska są Józef Kropiński oraz Helena Dunicz-Niwińska. Oboje tworzyli muzykę w nieludzkich czasach i warunkach. Józef Kropiński grał w męskiej orkiestrze obozowej w Auschwitz. Został tam mianowany na pierwszego skrzypka. Z kolei Helena Dunicz-Niwińska była skrzypaczką kobiecej orkiestry w Birkenau.
Skąd wziął się pomysł na stworzenie takiego audiodokumentu? - W ubiegłym roku, na jednym z portali internetowych przeczytałam, że bydgoski muzyk będzie grał muzykę Józefa Kropińskiego w rocznicę wyzwolenia Auschwitz - zaczęła Żaneta Walentyn. - Wówczas nigdy nie słyszałam o nim. Zadzwoniłam do Michała i zapytałam, czy słyszał o tym muzyki. Michał powiedział, że nie. Postanowiliśmy się więc zainteresować tą postacią i tak powstało to słuchowisko - dodaje.
Główną bohaterką słuchowiska jest też Helena Dunicz-Niwińska. - Poznałem ją kilka lat temu, kiedy przygotowywałem mały reportaż, bo ona napisała bardzo przejmujące wspomnienia - mówi Michał Słobodzian - To fascynujące, że udało się połączyć te bydgoskie wątki z niesamowitą postacią. Ona dożyła aż 100 lat - zaznacza. Helena Dunicz-Niwińska zmarła w 2018 roku, w wieku 102 lat.
Edukacja do poprawki! Prof. Roman Leppert ocenia propozycje ministerstwa
2026-01-25
Trwają konsultacje społeczne reformy edukacji, która ma wejść w życie 1 września. Co zmieni się w szkole? W poniedziałek, 26 stycznia gościem Agnieszki Marszał w „Rozmowie Dnia” PR PiK był prof. Roman Leppert, pedagog z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.- To jest reforma, która w punkcie wyjścia przyjęła takie założenie, że chodzi nam o ukształtowanie człowieka opisanego właśnie w tym dokumencie - zauważa prof. Leppert.
- Należę do tej grupy osób, które stoją na stanowisku, że punktem wyjścia powinno być zupełnie inne pytanie. Państwo nie jest od tego, żeby określać, jacy mają być obywatele. Państwo jest od tego, żeby określać, jakim celom służą instytucje, które do życia powołuje. Państwo nakłada na obywateli między innymi obowiązek szkolny, państwo tworzy placówki, które umożliwiają realizację tego obowiązku szkolnego i w związku z tym podstawowe pytanie, przed którym my dzisiaj stajemy, to jest pytanie o to, czym ma być szkoła - mówił gość „Rozmowy Dnia", którą prowadziła Agnieszka Marszał.
Prof. Mieczysława Czerwionka-Szaflarska: Dzięki WOŚP mamy nadzieję odbudować sprzęt na gastroenterologii
2026-01-23
- Co czwarte dziecko w regionie, które trafia do lekarza ma schorzenie układu pokarmowego - mówiła w „Rozmowie Dnia” prof. Mieczysława Czerwionka-Szaflarska, konsultant krajowy w dziedzinie gastroenterologii dziecięcej. W ciągu ostatnich kilkunastu lat liczba ta znacznie wzrosła. Szpitale potrzebują sprzętu do diagnostyki i leczenia. Jego zakup to cel tegorocznego finału WOŚP.
- Sprzęt jest ogromnie potrzebny. Miałam rozmowę z panią Lidią Owsiak i ustaliłyśmy, że zorientuję się i zapytam konsultantów wojewódzkich, jaki mają sprzęt i czego potrzebują – mówiła prof. Mieczysława Czerwionka-Szaflarska. - Muszę powiedzieć, że było to bardzo oczekiwane przeze mnie pytanie, bo ostatni raz WOŚP grała dla gastroenterologii 20 lat temu – wtedy jeszcze ogólnej, a nie tylko dziecięcej, ale my też byliśmy w to włączeni. Przez te 20 lat borykaliśmy się z różnymi trudnościami, a teraz mamy nadzieję, że dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy będziemy mogli uzupełnić, albo wręcz odbudować sprzęt, który mamy i który jest stale naprawiany. (...)
Nowoczesny sprzęt diagnostyczny to szybsze rozpoznanie choroby i skuteczniejsze leczenie.
Dr Łukasz Napiórkowski: Nasze narodowe bezpieczeństwo jest uzależnione również od nas samych
2026-01-22
Opracowane przez rząd „Poradniki bezpieczeństwa" trafiają do skrzynek mieszkańców Polski. Co zawiera publikacja i dlaczego warto ją przeczytać?- To zbiór wytycznych skierowanych do obywateli, który mówi jak zachować się w sytuacjach kryzysowych. Mogą to być zagrożenie zarówno naturalne - jak powodzie czy pożary, ale także sztuczne - związane z wojną - mówi dr Łukasz Napiórkowski, ekspert ds. bezpieczeństwa narodowego Uniwersytet WSB Merito w Toruniu, który był gościem porannej „Rozmowy Dnia" Polskiego Radia PiK. - Publikacja ma związek z naszą aktualną sytuacją narodową. Wszyscy są świadomi, że u naszego sąsiada toczy się konflikt wojenny. Poradnik ma na celu uspokoić społeczeństwo, wskazać, że jesteśmy przygotowani na różne sytuacje.
Rządowy poradnik został wysłany do obywateli w formie papierowej.
- To świadoma decyzja, aby postawić na poręczność i wielokrotność użytku. Moim zdaniem rząd chce w ten sposób poprawić zaufanie obywateli w kwestii bezpieczeństwa - mówi naukowiec. - Studiując tę publikację możemy wywnioskować, że nasze bezpieczeństwo jest uzależnione również od nas samych. Są tam treści, które mają zachęcać m.in. do szkolenia czy do zdobycia umiejętności udzielenia pierwszej pomocy.
Czy obecnej sytuacji mamy się czego obawiać?
- Uważam, że jesteśmy bezpieczni militarnie, co nie oznacza, że nic nam nie grozi. W zeszłym roku mieliśmy przecież kilka incydentów związanych z bezpieczeństwem, chociażby na kolei - mówi dr Łukasz Napiórkowski. - Dezinformacja dociera do nas każdego dnia. Zwłaszcza młodzi ludzie mają problem z odróżnieniem tego, co jest prawdą, a co nie.
Adriana Andrzejewska-Kuras rozmawiała z naszym gościem również o przemówieniu prezydenta USA w Davos i o planach Donalda Trumpa wobec Grenlandii.
Cezary Graul: Korzystając z chińskich urządzeń i samochodów zachowajmy szczególną ostrożność
2026-01-21
Czy chińskie samochody nas szpiegują? Jakie informacje mogą zbierać? Czy mogą zagrażać bezpieczeństwu państwa? Gościem „Rozmowy dnia" był Cezary Graul - wykładowca i ekspert Uniwersytetu WSB Merito w Toruniu i Bydgoszczy.Coraz więcej chińskich samochodów mamy na polskich drogach. W ubiegłym roku ich sprzedaż wzrosła o ponad 350 proc. w porównaniu do 2024. To rodzi obawy o bezpieczeństwo narodowe. Czy mamy się czego bać? - Chińscy producenci są zobowiązani do współpracy z tamtejszym wywiadem, w celu przekazywania informacji o użytkownikach i danych gromadzonych w urządzeniach, samochodach itd. - zaczął ekspert. - Dlatego trzeba zachować szczególną ostrożność - dodaje.
Jakie konkretne informacje zbierają chińskie samochody? - Różnego rodzaju kamery zewnętrzne i wewnętrzne, znajdujące się w nowoczesnych autach mogą nagrywać i zbierać dane o infrastrukturze krytycznej - mówi gość „Rozmowy Dnia”. - Mogą rejestrować obiekty, które z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa mają istotny wpływ na to, kto będzie miał do nich dostęp. Ponadto w samochodach znajdują się mikrofony, które mogą rejestrować rozmowy. Co więcej, kiedy podłączamy smartfona udostępniamy chociażby swoją książkę adresową, kontakty lub inne informacje personalne o użytkownikach - dodaje.
Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej pracuje nad ograniczeniami dla chińskich aut w pobliżu jednostek wojskowych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że to może być rozkaz zakazujący wjazdu i parkowania takich aut także w bezpośrednim sąsiedztwie obiektów wojskowych. Decyzja MON wynika z obaw o bezpieczeństwo informacji.
Nie gryzie w gardło, nie szczypie w oczy. Usypia. Jak ustrzec się przed zabójczym czadem?
2026-01-20
Matka i trójka dzieci zginęli w Chełmnie po zatruciu tlenkiem węgla. We wsi Przydatki Gołaszewskie strażacy znaleźli dwie kobiety - matkę i córkę. Wskazali, że także najprawdopodobniej zmarły przez czad.- Od 1 października, kiedy rozpoczynamy w Polsce sezon grzewczy, liczba zdarzeń związanych z czadem i pożarami mieszkań zwiększa się - powiedziała st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu. - Do wczoraj zdarzeń związanych z czadem, kiedy to strażacy pojechali na miejsce i wykryli go miernikami, było 90. Podtrutych nim osób było dokładnie 37, w tym ośmioro dzieci. Dodatkowo - cztery ofiary śmiertelne, w tym trójka dzieci. To nie są pełne dane, jeśli chodzi o ofiary czadu, dlatego że bardzo często, kiedy strażacy docierają na miejsce, czad nie jest już wykrywalny urządzeniami. Taka sytuacja miała miejsce w ubiegłą sobotę, kiedy strażacy odkryli ciała dwóch kobiet w powiecie wrocławskim - dodała.
Jak zapobiec tragedii?
Tlenek węgla to gaz, który nie ma zapachu, nie szczypie w oczy, nie gryzie w gardło, tylko usypia. Czujki czadu powinni zamontować wszyscy, którzy mają w mieszkaniu chociaż jedno urządzenie, mogące być źródłem tlenku węgla, czyli kominek, piecyk gazowy, ogrzewacz wody czy kozę.
Zmieniają się przepisy o ochronie przeciwpożarowej, w 2030 roku już wszyscy będą musieli mieć zamontowane czujki czadu i dymu (w domach wielokondygnacyjnych najlepiej umieścić je na każdym z pięter). Teraz są już umieszczane w nowych budynkach. Strażacy zachęcają, by w ten sprzęt zaopatrzyć się jak najszybciej.
- Czujki powinniśmy montować także tam, gdzie przebywamy najczęściej - podkreślała Małgorzata Jarocka-Krzemkowska. - Czad kumuluje się i w pomieszczeniu, i w naszym organizmie. Jeżeli mamy czujkę wyłącznie w kotłowni, to - będąc w salonie czy w sypialni - możemy jej alarmu zwyczajnie nie usłyszeć - dodała.
Szymon Suwała: Dezinformacja jest ogromna, a pacjenci są podatni na manipulację
2026-01-19
Jaka jest skala dezinformacji medycznej? Gościem „Rozmowy Dnia" był dr Szymon Suwała, „pogromca mitów". Z bydgoskim specjalistą m.in w dziedzinie endokrynologii, diabetologii i leczenia otyłości, Maciej Wilkowski rozmawiał o teoriach spiskowych w medycynie i ich pochodzeniu. - Przekonanych nie trzeba przekonywać, tych którzy nie chcą rozmawiać na argumenty, przekonać się nie da - mówił w „Rozmowie Dnia" Polskiego Radia PiK dr Szymon Suwała. Bydgoski lekarz mówił o skali medycznej dezinformacji i różnych sposobach walki z nią.
- Dezinformatorzy mają ogromną siłę przebicia. Jest ich dużo i wciąż działają. Już na studiach zauważyłem jak ogromna jest dezinformacja i jak łatwo pacjenci są podatni na manipulację - mówi lekarz. - Po co walczę z mitami? Aby pomóc pacjentom. Na co dzień działam przez media społecznościowe oraz w swoim gabinecie rozmawiając z pacjentami.
Jego zdaniem najważniejsze jest dotarcie do tych, którzy mają wątpliwości. W „Rozmowie Dnia" dr Szymon Suwała mówił też sporo o leczeniu otyłości, którą nazywa „pandemią dzisiejszych czasów".
Radosław Sikorski: Nie wiem, czy Grenlandię można po prostu przejąć
2026-01-16
„Jakakolwiek inna opcja niż Grenlandia w rękach Stanów Zjednoczonych jest nie do przyjęcia” - napisał w mediach społecznościowych Donald Trump. - Nie wiem czy przejęcie Grenlandii w ogóle jest możliwe – tak działania prezydenta USA komentował w „Rozmowie Dnia” Radosław Sikorski, wicepremier i szef MSZ.- Nie wiem, czy Grenlandię można po prostu przejąć – mówił w PR PiK szef MSZ. - Jak na razie obowiązuje tam konstytucja duńska i umowy między Danią a Grenlandią, zgodnie z którymi Grenlandczycy mają prawo zażądać referendum. Mają prawo się usamodzielnić i wtedy dokonywać swoich wyborów. Stany Zjednoczone mają tzw. „wolność operacyjną". Na Grenlandii kiedyś miały wiele baz - do 15 tys. żołnierzy. Dzisiaj mają 150, ale to jest decyzja Stanów Zjednoczonych. (...)
Nadkom. Robert Jakubas: Wchodzą przepisy eliminujące osoby łamiące zasady ruchu drogowego
2026-01-15
Jakie będą kary za nielegalne wyścigi czy rażąco niebezpieczną, brawurową jazdę? Co czeka łamiących sądowy zakaz kierowania pojazdami? Między innymi na te pytania odpowiedział w „Rozmowie Dnia" Polskiego Radia PiK, nadkomisarz Robert Jakubas, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.Niedawno przez Sejm oraz prezydenta Karola Nawrockiego zatwierdzone zostały nowe przepisy ruchu drogowego. Te jednak będą wchodzić stopniowo. Nadkom. Robert Jakubas powiedział w czwartkowej „Rozmowie Dnia” Polskiego Radia PiK, że pierwsze regulacje dotyczące tzw. driftowania wejdą 29 stycznia. Następne zaczną obowiązywać w marcu, czerwcu, a ostatnie we wrześniu. - Konsekwencją nielegalnych wyścigów oraz driftowania będzie zatrzymanie uprawnień. Ten zapis wejdzie 30 marca - poinformował gość Macieja Wilkowskiego.
- Mamy wytypowane miejsca w naszym regionie, w których prowadzimy prace operacyjne - przyznał policjant. - To m.in. Park Przemysłowy w Bydgoszczy czy pewna lokalizacja w Toruniu. Przeprowadzamy tzw. „biały wywiad”, czyli śledzimy social media, by wiedzieć, gdzie te nielegalne wydarzenia będą się odbywać - dodał.
Za organizowanie lub udział w nielegalnych wyścigach grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Okazuje się, że tej karze mogą podlegać nie tylko ich organizatorzy czy uczestnicy, ale również zwykli przechodnie. - Ustawodawca wskazuje, że nie chcemy dużych skupisk ludzi, którzy będą tolerowali takie eventy - mówił nadkomisarz.
Robert Jakubas nie ma wątpliwości. - Mocno wchodzimy z przepisami, które będą eliminowały osoby nie stosujące się do przepisów ruchu drogowego i poruszające się brawurowo - zaznaczył.
Maciej Glamowski o medykach po reportażu o śmierci Olka: Muszą ponieść odpowiedzialność
2026-01-14
Prezydent Grudziądza Maciej Glamowski wydał oświadczenie po reportażu dotyczącym śmierci 19-letniego Olka. Doszło do niej dwa lata temu. - Jestem zdruzgotany i głęboko zbulwersowany tą tragedią - napisał. W „Rozmowie Dnia” Polskiego Radia PiK Maciej Glamowski mówił m.in. o tym, jakie działania podjął w tej sprawie i czego się po nich spodziewa.
Prezydent Grudziądza zapowiedział w rozmowie z Maciejem Wilkowskim na naszej antenie, że jeszcze dziś (14 stycznia) powoła w Urzędzie Miasta pełnomocnika do spraw praw pacjenta i zobowiąże dyrekcję szpitala do powołania tam rzecznika praw pacjenta.
- Uruchomimy adres mailowy i numer telefonu, gdzie każdy będzie mógł przesłać swoje uwagi, jeżeli będzie oczekiwał pomocy, to także taką informację będzie mógł przekazać. Chodzi o to, żeby pacjent nie czuł się osamotniony - wyjaśniał Maciej Glamowski.
Włodarz wciąż jest wstrząśnięty okolicznościami śmierci 19-latka.
- Trudno mi sobie wyobrazić, co czuje rodzina, co czuje mama Olka. Dorastałem w rodzinie medyków i ta sytuacja z karetki, zachowanie medyków dla mnie jest niedopuszczalne - mówił Maciej Glmowski. - Od medyków oczekuje się wysokich standardów etycznych - dodał.
Prezydent Grudziądza podjął decyzję o wszczęciu kontroli w szpitalu.
- Ma dać odpowiedź na pytanie, czy wszystkie procedury zostały zachowane, ale przede wszystkim chodzi o to, aby wyciągnąć z tego wnioski i w przyszłości uniknąć tego typu sytuacji, nie dopuścić nigdy do podobnej. Ci, którzy odpowiadają za to zdarzenie, muszą ponieść odpowiedzialność, ale to nie może się przenosić na całe środowisko, które ciężko każdego dnia pracuje nie tylko w grudziądzkim szpitalu, ratując życie ludzkie, lecząc ludzi - mówił Maciej Glamowski.
Cała rozmowa poniżej.
O ważnych sprawach z ważnymi gośćmi...
po wiadomościach o godzinie 8:30.
Prowadzą: Adriana Andrzejewska-Kuras
Agnieszka Marszał,
Iwona Muszytowska-Rzeszotek
i Maciej Wilkowski.
Na Wasze pytania i uwagi czekamy
pod adresem mailowym:
rozmowadnia@radiopik.pl