Bożonarodzeniowe zwyczaje na Kujawach i Pomorzu

2014-12-21, 10:49  Polska Agencja Prasowa

Snopek zboża w kącie izby, słoma na podłodze, pieczenie ciastek w kształcie konia, krowy, kury - to tylko niektóre z zapomnianych już, a dawniej popularnych na Kujawach i Pomorzu, zwyczajów okresu świąt Bożego Narodzenia.

Tradycyjna wieczerza wigilijna w regionach etnograficznych obecnego województwa kujawsko-pomorskiego rozpoczynała się w chwili, gdy na niebie dostrzeżono pierwszą gwiazdę symbolizującą Gwiazdę Betlejemską.

Wcześnie jednak, nim gospodarze wraz z gośćmi zasiedli do stołu, starannie dekorowali dom, ponieważ zgodnie z wierzeniami, poszczególne elementy dekoracji zapewniały pomyślny przebieg całego następnego roku. W kącie izby ustawiano snopek zboża, a na podłodze rozsypywano słomę. Miało to przynieść powodzenie w hodowli i mleczność krów.

„W niektórych miejscowościach nad stołem wieszano czubek sosenki udekorowany jabłkami, orzechami, piernikami, gdzie indziej, już na początku XX wieku, ustawiano małą sosnę na stole lub podłodze. Wieszano na niej pieczywo wyobrażające różne zwierzęta domowe: krówki, owce, kozy, koniki i inne, owoce i łańcuszki ze słomy” – mówi Hanna Łopatyńska z Muzeum Etnograficznego im. Marii Znamierowskiej-Pruefferowej w Toruniu.

Tak ozdobione drzewko miało w sposób magiczny zagwarantować ciągłość życia i zaprzeczać śmierci.

Na Pałukach świąteczną ozdobę domu stanowiły słomiane pająki wieszane pod sufitem, ośmioboczne, trójkątne lub kuliste. Aby hodowla zwierząt była pomyślna, pod obrus kładziono słomę. W tym samym celu siano pod obrus kładli mieszkańcy ziemi chełmińskiej, którzy dzielili się ze zwierzętami opłatkiem. „Starym zwyczajem było pieczenie +nowego latka+, czyli ciastek w kształcie konia, krowy, kury, które po poświęceniu dawano zwierzętom, aby dobrze się chowały” – dodała Łopatyńska.

Na Pomorzu natomiast gospodarze zanosili zwierzętom pod wieczór „gwiazdkę” w postaci lepszego siana, czy obroku. Powszechna była bowiem wiara w to, że o północy krowy klękają na przednie kolana i rozmawiają ludzkim głosem. Na Kociewiu adwentowym zwyczajem pochodzenia niemieckiego było wieszanie pod sufitem wieńca z czterema świeczkami zapalanymi po jednej w kolejne niedziele adwentu.

Przebieg wieczoru wigilijnego był dla mieszkańców Pomorza i Kujaw bardzo ważny, ponieważ podobnie, jak w przypadku domowych ozdób, wierzono, że i on wpływa na powodzenie bądź klęski w całym nadchodzącym roku. Nie bez znaczenia pozostawał nawet dzień tygodnia, na który przypadała Wigilia.

Najlepiej, jeśli była to niedziela zwiastująca pogodny i słoneczny rok, najgorzej zaś gdy środa lub piątek oznaczające rok robaczywy, smutny i mglisty. Przebieg całego następnego roku wiązano również z pogodą w dniu Wigilii. Jak wskazała Hanna Łopatyńska, mieszkańcy obserwowali niebo. Mnogość gwiazd zapowiadała, że kury będą się dobrze niosły.

Podczas Wigilii przyszłość odczytywano też z innych wróżb, na przykład wyciągano źdźbło spod obrusa i na podstawie jego długości prognozowano długość życia. Większość wróżb miała jednak charakter matrymonialny, jak choćby ta dotycząca parzystej liczby słomek wyciągniętych ze strzechy, która oznaczała szybkie zamążpójście.

Na ziemi dobrzyńskiej w pierwszy dzień Bożego Narodzenia urządzano wyścigi wozami podczas powrotu z kościoła – ten, kto był pierwszy w zagrodzie miał mieć najlepsze konie i plony w nadchodzącym roku. W drugi dzień świąt gospodarze mający sady i ogrody przed wyjściem do kościoła opasywali się powrósłami, a po powrocie obwiązywali nimi drzewa owocowe, aby rodziły liczne i zdrowe owoce.

„Podczas nabożeństwa w tym dniu rzucano z chóru kościelnego grochem lub zbożem na obecnych. Była to pozostałość po magicznym zwyczaju mającym na celu zapewnienie zdrowia i siły obsypanym osobom, a według interpretacji chrześcijańskiej - pamiątka ukamienowania św. Szczepana” – tłumaczyła Hanna Łopatyńska. (PAP)

Bydgoszcz

Region

Tragiczny wypadek pod Inowrocławiem. Pod 35-letnim mężczyzną zarwał się dach

Tragiczny wypadek pod Inowrocławiem. Pod 35-letnim mężczyzną zarwał się dach

2026-04-15, 16:01
Ponad 400 tysięcy osób w regionie choruje na serce. Na kardiologa czekają ponad pół roku

Ponad 400 tysięcy osób w regionie choruje na serce. Na kardiologa czekają ponad pół roku

2026-04-15, 15:01
Zadała ofierze kilkaset ciosów nożem. Jest prokuratorski finał śledztwa w sprawie zabójstwa w Ciechocinku

„Zadała ofierze kilkaset ciosów nożem". Jest prokuratorski finał śledztwa w sprawie zabójstwa w Ciechocinku

2026-04-15, 13:58
W wiejskim barze eksplodowała butla z gazem. Jedna osoba ranna

W wiejskim barze eksplodowała butla z gazem. Jedna osoba ranna

2026-04-15, 13:04
Polskie Radio PiK: Dla nas dziennikarstwo to nie tylko zawód. To powołanie

Polskie Radio PiK: Dla nas dziennikarstwo to nie tylko zawód. To powołanie

2026-04-15, 12:30
Darmowe leki za dane osobowe Uważajcie, to oszustwo

„Darmowe leki za dane osobowe"? Uważajcie, to oszustwo!

2026-04-15, 11:21
Małżeńska bójka na toruńskim Rubinkowie. Musiała interweniować policja

Małżeńska bójka na toruńskim Rubinkowie. Musiała interweniować policja

2026-04-15, 11:02
Samozwańcza psycholog z Torunia stanie przed sądem. Jest akt oskarżenia

Samozwańcza psycholog z Torunia stanie przed sądem. Jest akt oskarżenia

2026-04-15, 10:07
Prof. Wojciech Knieć: Na wsi mówienie o chorobach psychicznych jest oznaką słabości

Prof. Wojciech Knieć: Na wsi mówienie o chorobach psychicznych jest oznaką słabości

2026-04-15, 09:00
Pożar w Lipnie. Z budynku ewakuowano kilkanaście osób

Pożar w Lipnie. Z budynku ewakuowano kilkanaście osób

2026-04-15, 08:50
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę