Zaciągnął dzieci do auta, wyjął nóż, zmuszał do zażywania narkotyków. Bydgoszczanin jest w areszcie
Zarzuty posiadania znacznej ilości substancji psychotropowych oraz zmuszania nieletnich do ich zażycia usłyszał 31-latek zatrzymany przez policjantów na bydgoskim Szwederowie.
Policjanci dowiedzieli się o sprawie, gdy matka zgłosiła zaginięcie 13-latka. Nie wrócił do domu po spotkaniu z kolegami w Białych Błotach. Zaczęli go szukać, ale nastolatek szybko odezwał się do bliskich.
- Przekazał mundurowym, że po powrocie do Bydgoszczy wraz z kolegą został zaczepiony przez nieznanego mężczyznę. Według relacji chłopca agresor miał grozić im nożem i twierdzić, że posiada przy sobie maczetę, której użyje. Nieletni dodał, że mężczyzna zmusił ich do wejścia do samochodu oraz zażycia narkotyków. Chłopiec wskazał policjantom miejsce, gdzie miał znajdować się pojazd sprawcy. Funkcjonariusze poszli na ulicę Jaskółczą, gdzie zauważyli zaparkowane auto, a w nim mężczyznę odpowiadającego rysopisowi - informuje mł. asp. Jakub Skrzypek z KMP w Bydgoszczy.
Podczas interwencji 31-latek był agresywny, nic nie robił sobie z poleceń funkcjonariuszy. Obezwładnili go i zatrzymali. Znaleźli przy nim 52 gramy skrystalizowanej substancji. Wstępne badania wykazały, to kryształ 3CMC. Zabezpieczone środki zostały przekazane do dalszych badań laboratoryjnych.
- Usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości substancji psychotropowych, a także zmuszania dwóch nieletnich do zażycia narkotyków oraz wejścia wraz z nim do pojazdu, groźbą z użyciem niebezpiecznych narzędzi - mówi Jakub Skrzypek.
- Mężczyzna trafił tymczasowo do aresztu na trzy miesiące.
- Za popełnione przestępstwa może mu grozić do 10 lat więzienia.