Wycieczka rowerem po regionie? Koniecznie odwiedź Bory Tucholskie! [„Wakacyjny przewodnik po regionie"]
Bory Tucholskie to dobre miejsce na rowerowe wycieczki. W „Wakacyjnym przewodniku po regionie" podpowiadamy między innymi, w jaki sposób zaplanować wycieczkę, jak wytyczyć trasę, żeby zobaczyć najważniejsze atrakcje oraz na co warto zwrócić uwagę.
Natura i kultura
Prawdziwą gratką dla miłośników rowerowych podróży oraz fauny i flory są zdecydowanie Bory Tucholskie. Szczególnie na takie wycieczki poleca się Wdecki Park Krajobrazowy w Gminie Osie. Tam istotną rolę odgrywają wody i lasy, które stanowią 70 procent powierzchni. Oprócz tego można zobaczyć elementy związane z kulturą i etnografią kociewską, która także jest obecna w borach.
- Gdybyśmy teraz mieli gdzieś wyjechać, to moglibyśmy podjechać do Tlenia, gdzie po starych ubikacjach wyremontowano budynek na kolei. W tej chwili to jest izba kociewska, pokazująca lepiej życie Kociewiaków. Znajduje się na terenie dawnego młyna, który niedawno został zakupiony przez Samorząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego i przekazany Wdeckiemu Parkowi. Tam jest dawny dom młynarza i w nim jedną izbę poświęcono na taką wystawę właśnie związaną z tym, jak to dawniej się żyło, jakie meble były, sprzęty, piec, kuchnia, tego typu sprawy - mówi Józef Malinowski, prezes Bractwa Czarnej Wody.
Nasz przewodnik poleca również odwiedzić ponad stuletni kościół w Osiu, kryjący w sobie ciekawą historię (m.in. wojenną), malowidła i ołtarze. Wdecki park to też gospodarka. Znajdują się tam dwie zabytkowe elektrownie wodne. W jednej z nich działają turbiny, które były zakładane jeszcze przed 1930 rokiem.
Który szlak wybrać?
Podziwiając Wdecki Park Krajobrazowy warto wybrać się na pieszy żółty i niebieski szlak. Natomiast rowerzyści powinni udać się na szlaki księdza Sychty oraz na tropach II Rzeczypospolitej.
- Szlak żółty od Błędna do Żura wiedzie lewą stroną Wdy i Zalewu Żurskiego, potem w Żurze przechodzi na prawą stronę i po prawej stronie idzie do Zapory w Gródku, następnie znowu przechodzi na przeciwną stronę i dopiero na sam koniec, nawet niecały ostatni kilometr od kładki, koło Leosi, dąży do niewielkiej stacji. Tam zobaczymy Diabelski Kamień. Co prawda sam szlak nie prowadzi przez miejsce, w którym znajduje się ten głaz, ale tak się ładnie złożyło, że szlak praktycznie od tej kładki prowadzi do Diabelskiego Kamienia i potem dalej, wiedzie z kolei niebieski szlak pieszy imienia księdza Łęgi - wyjaśnia Józef Malinowski.
Więcej o Borach Tucholskich można posłuchać poniżej.
Nasze pozostałe wakacyjne propozycje znajdziesz TUTAJ.