Odwiedzamy zamek zbudowany na polecenie Kazimierza Wielkiego! PR PiK w Złotorii [zdjęcia]

2025-08-29, 09:12  Iwona Muszytowska-Rzeszotek/Redakcja
W „Wakacyjnym przewodniku po regionie" zwiedzamy zamek w Złotorii/fot: Iwona Muszytowska-Rzeszotek

W „Wakacyjnym przewodniku po regionie" zwiedzamy zamek w Złotorii/fot: Iwona Muszytowska-Rzeszotek

Gościmy w podtoruńskiej Złotorii, gdzie znajduje się zamek wybudowany na polecenie króla Kazimierza Wielkiego. Opowiada o nim doktor Bogusław Bogucki – nauczyciel historii w szkołach w Złotorii oraz Lubiczu Dolnym. Jednak turystycznych perełek wokół tej wsi jest więcej.

Odwiedzamy też „Malowaną Chatkę”, czyli 170-letnią flisacką chatę, która w rodzinie Malwiny Kwiatkowskiej jest od pokoleń, teraz udostępnia ją innym. Z kolei Pisarka z Grabowca Kamila Cudnik umieściła akcję swojej trylogii z początków XX wieku w Złotorii. Wszystko zaczyna się od zbrodni dokonanej w okolicach zamku nad Drwęcą.

Można trafić na opinie, że zamek w Złotorii jest krzyżacki. Okazuje się, że to nieprawda. – Został zbudowany na rozkaz króla Kazimierza Wielkiego w 1343 roku właśnie przeciwko Krzyżakom. Gdybyśmy byli w kamerze obiektywu, to moglibyśmy zobaczyć, że niedaleko na horyzoncie widać to śmiertelne zagrożenie, czyli Toruń. Zresztą król Kazimierz Wielki przez całe swoje życie bardzo obawiał się zakonu krzyżackiego, brał udział w bitwie pod Płowcami w 1331 roku, z której najprawdopodobniej uciekł. Z kolei będąc bardzo mądrym władcą, wiedział, że jeżeli się nie da pokonać takiego wroga, to trzeba go po prostu przeczekać i się bronić. Stąd właśnie w takim bardzo newralgicznym miejscu i bardzo obronnym, bo tu są rzeki Wisła i Drwęca, kazał zbudować bardzo przyzwoity i bardzo silny zamek, właśnie tu w Złotorii.

– Gdyby ktoś pokusił się o nakręcenie filmu albo serialu przygodowego, wystarczyłoby wyłącznie opisywać, co tu się wyprawiało. Zamek należał do Kazimierza, potem do Władysława Białego, później do Władysława Opolczyka, który zastawił ten zamek Krzyżakom. Następnie go wykupiono w 1404 roku, potem Krzyżacy go zajęli w 1409 roku i częściowo zburzyli. Po pierwszym Pokoju toruńskim był już w ziemi polskiej, ale niewiele z niego zostało, po prostu ruiny – podkreśla Bogucki.

Po drugiej stronie drogi wjazdowej do Złotorii znajduje się chata flisacka, która ma 170 lat.

– Ona jest od zawsze w rodzinie. Należała do moich dziadków. Dokładnie pamiętam, że jako dziecko bardzo mocno ją plądrowałam i już wtedy wynosiłam różne rzeczy ze strychu, pamiątki odkładane przez dziadków. Znałam ją bardzo dobrze. Nie wyobrażam sobie, że miałabym pozwolić, żeby ona po prostu niszczała – wspomina Malwina Kwiatkowska, właścicielka chaty.

Założeniem było uratowanie dziedzictwa flisaczy znad Drwęcy. – Nie było łatwo. Pojawiały się łzy ze szczęścia, ale i z rozpaczy, czy niemocy. Odsłaniając chatę kawałek po kawałku, cały czas miałam wizję efektu końcowego i się udało.

Chata stała się centrum kulturalnym. Organizowane są warsztaty, spotkania, czy mini koncerty dla okolicznych mieszkańców i turystów. – Takie było założenie i naprawdę nic bardziej nas nie cieszy, jak to, że przychodzą goście i spotykają się tutaj po latach.

W dniach 6-7 września odbędą się dni włoskie. – Będzie coś dla żołądka, bo będą desery włoskie i antipasti, ale oprócz tego będzie pokaz ceramiki włoskiej i motocykli. Każdy znajdzie coś dla siebie.

W tych okolicach często gości pisarka Kamila Cudnik z sąsiedniego Grabowca – autorka kryminałów, a przede wszystkim trylogii toruńskiej, której akcja została osadzona także między innymi w podtoruńskiej Złotorii.

– Jak się oprzeć urokowi tych miejsc? Pomysł Nocy Świętojańskiej, tej zbrodni cały czas za mną chodził. Najpierw była koncepcja na książkę i w pewnym momencie stwierdziłam, że to nie będzie jedna książka, tylko cała trylogia, bo inaczej miałaby 1000 stron – opowiada Cudnik.

– Trudno o lepsze święto jako tło dla zbrodni i miejsce. Wiemy, jak to wygląda i wyglądało w tamtym czasie. To już były ruiny, zresztą chyba Henryk Sienkiewicz też tam umieścił akcję swojej książki. Te miejsca są bardzo poruszające, inspirujące i takie, że właściwie nie trudno sobie wyobrazić tam jakiegoś nieboszczyka. Powiem szczerze, że myślałam, że lepiej znam historię i bardzo szybko okazało się, że utknęłam. Wcześniej miałam pozbierane materiały, ale natychmiast pojawiło się mnóstwo różnych opracowań, właściwie do niemal każdej sceny musiałam się przygotować. Czasami czytałam całą książkę, która ma kilkaset stron po to, żeby stworzyć jedną scenę. Może przesadziłam z liczbą tych stron, ale jakieś fragmenty z tego wychodziły. Ten research był bardzo dokładny: gazety, mapy. Sama sobie rysowałam mapy i dopowiedzieć sobie różne rzeczy, połączyć i to była bardzo przyjemna praca. Cieszę się, że udało mi się to zrobić – dodaje Cudnik.

Więcej o atrakcjach Złotorii posłuchacie poniżej.

Pozostałe odcinki naszego przewodnika po regionie są dostępne TUTAJ.

„Wakacyjny przewodnik po regionie" z 29 sierpnia - Złotoria

Region

O włos od tragedii na torach pod Wąbrzeźnem. Autobus szkolny mógł zderzyć się z pociągiem [wideo]

O włos od tragedii na torach pod Wąbrzeźnem. Autobus szkolny mógł zderzyć się z pociągiem [wideo]

2026-02-27, 13:23
Wojewoda Michał Sztybel: Około 50 tys. Ukraińców przyjechało do regionu tuż po wybuchu wojny

Wojewoda Michał Sztybel: Około 50 tys. Ukraińców przyjechało do regionu tuż po wybuchu wojny

2026-02-27, 12:30
Kolejne trzy miesiące spędzi w areszcie Bydgoszczanin, który ma odpowiadać przed sądem za szpiegostwo

Kolejne trzy miesiące spędzi w areszcie Bydgoszczanin, który ma odpowiadać przed sądem za szpiegostwo

2026-02-27, 11:00
Znów problemy na bydgoskich torach. Linie nr: 2, 9 i 11 kursują objazdem

Znów problemy na bydgoskich torach. Linie nr: 2, 9 i 11 kursują objazdem

2026-02-27, 09:29
Policja ustaliła tożsamość mężczyzny, którego ciało wyłowiono z Brdy w centrum Bydgoszczy

Policja ustaliła tożsamość mężczyzny, którego ciało wyłowiono z Brdy w centrum Bydgoszczy

2026-02-27, 09:11
Dr inż. Marcin Karwasz: Czy powinniśmy przygotować się na ekstremalne rozwiązania Myślę, że tak

Dr inż. Marcin Karwasz: Czy powinniśmy przygotować się na ekstremalne rozwiązania? Myślę, że tak

2026-02-27, 09:04
Seria porannych wypadków w Kujawsko-Pomorskiem. Uwaga na utrudnienia

Seria porannych wypadków w Kujawsko-Pomorskiem. Uwaga na utrudnienia!

2026-02-27, 08:26
Czujniki czadu dla seniorów z Chełmna. Marszałek rozda kilkadziesiąt tysięcy takich urządzeń

Czujniki czadu dla seniorów z Chełmna. Marszałek rozda kilkadziesiąt tysięcy takich urządzeń

2026-02-27, 07:54
Mieszkańcy Dąbrowy zobaczyli, czym oddychają. Model płuc przedstawił skalę problemu [zdjęcia]

Mieszkańcy Dąbrowy zobaczyli, czym oddychają. Model płuc przedstawił skalę problemu [zdjęcia]

2026-02-27, 06:50
VI Liceum w Toruniu za trzy lata przestanie istnieć. Demografia jest nieubłagana, są inne szkoły

VI Liceum w Toruniu za trzy lata przestanie istnieć. „Demografia jest nieubłagana, są inne szkoły”

2026-02-26, 20:58
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę