Czujniki dymu i tlenku węgla mogą uratować życie. Mieszkańcy regionu dostaną je za darmo
Z inicjatywy marszałka Piotra Całbeckiego zaczyna się projekt mający na celu zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców regionu w sezonie grzewczym. W ramach tego działania zostaną zakupione i przekazane mieszkańcom bezpłatne czujniki dymu i czadu (tlenku węgla).
W pierwszej kolejności ustalona zostanie liczba gospodarstw, w których potrzebne są czujniki. Działające w imieniu samorządu województwa Kujawsko-Pomorskie Stowarzyszenie Samorządowe Salutaris zwróciło się już do samorządów gmin, które dysponują danymi o źródłach ogrzewania wszystkich budynków na swoim terenie, z prośbą o określenie zapotrzebowania na czujniki.
Po otrzymaniu tych danych zaczną się zakupy urządzeń, które mogą uratować życie. A potem najszybciej - za pośrednictwem gmin - czujki przekazane zostaną mieszkańcom regionu. - Bezpieczeństwo mieszkańców jest naszym priorytetem – podkreśla marszałek Piotr Całbecki.
Przypomnijmy: w ostatnim czasie w regionie doszło do dwóch tragicznych zdarzeń, w których brak czujki mógł się okazać sprawą kluczową. W Chełmnie z powodu ulatniania się tlenku węgla zginęła matka z trójką dzieci. We wsi Przydatki Gołaszewskie pod Kowalem prawdopodobnie z powodu czadu śmierć poniosły matka i córka.
Pisaliśmy o tym TUTAJ i TUTAJ
Na całą akcję samorząd województwa zamierza przeznaczyć 2 mln zł.
Do akcji przyłącza się gmina miasta Toruń. Wydział Ochrony Ludności toruńskiego magistratu zbiera informacje o liczbie gospodarstw domowych, w których potrzebne są czujniki. Dane zostaną przekazane Kujawsko-Pomorskiemu Stowarzyszeniu Samorządowemu Salutaris, które prowadzi akcję w imieniu samorządu województwa.