Prokuratura: Sekcja zwłok matki i trójki dzieci z Chełmna potwierdziła zatrucie czadem
Rzecznik prasowa toruńskiej prokuratury informuje, że wstępne wyniki poniedziałkowych sekcji zwłok matki i trójki dzieci w Chełmnie potwierdziły zatrucie czadem.
- To ustalenie musi zostać potwierdzone laboratoryjnie. Konieczne jest badanie krwi. W sprawie sporządzona zostanie opinia laboratoryjna, konieczne będą także inne opinie biegłych - mówi Izabela Oliver.
Jak informowaliśmy wcześniej, właścicielka mieszkania w Chełmnie usłyszała w poniedziałek zarzuty w tej sprawie. - Współwłaścicielce mieszkania Joannie M. został przedstawiony zarzut podżegania do podrobienia dokumentów. Miały one potwierdzić czynności przeglądu i kontroli pieca gazowego - informuje prokurator. - Próbowała uzyskać taki dokument już po ujawnieniu tej tragedii. Obowiązek takich przeglądów wynika z prawa budowlanego. Kobieta chciała użyć sfałszowanego dokumentu jako autentycznego.
W związku z obawą matactwa kobieta została tymczasowo aresztowana na miesiąc. Sąd podzielił opinię prokuratury w tej sprawie co do zasadności takiego środka zapobiegawczego. Joannie M. grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Teraz śledczy będą mieli czas na zbadanie m.in., czy zachodzi związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy brakiem aktualnego przeglądu a śmiercią czterech osób. Konieczne będą opinie biegłych m.in. związanych z realizacją norm prawa budowlanego. - Nie przesądzamy, czy zarzut postawiony dziś podejrzanej jest ostateczny - przekazała prokurator Oliver.
Do zdarzenia doszło na parterze dwukondygnacyjnego budynku. Zmarła 31-letnia matka, a także syn w wieku 2 lat i córki w wieku 7 i 12 lat. Odkrycia dokonali strażacy. Interweniowali po zgłoszeniu rodziny, która była zaniepokojona brakiem kontaktu z krewną. Dom, w którym doszło do tragedii, to mała kamienica na obrzeżach chełmińskiej Starówki. Nikt wcześniej nie zgłosił jednak służbom, że w budynku dzieje się od kilku dni coś niepokojącego.