Nie gryzie w gardło, nie szczypie w oczy. Usypia. Jak uratować się przed czadem? [Rozmowa Dnia]
W sezonie grzewczym czad zbiera swoje żniwo. Co zrobić, by uchronić się przed tlenkiem węgla? O to w „Rozmowie Dnia” Polskiego Radia PiK Adriana Andrzejewska-Kuras zapytała st. bryg. Małgorzatę Jarocką-Krzemkowską, rzeczniczkę Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.
Matka i trójka dzieci zginęli w Chełmnie po zatruciu tlenkiem węgla. We wsi Przydatki Gołaszewskie strażacy znaleźli dwie kobiety - matkę i córkę. Wskazali, że także najprawdopodobniej zmarły przez czad.
Jak zapobiec tragedii?
Zmieniają się przepisy o ochronie przeciwpożarowej, w 2030 roku już wszyscy będą musieli mieć zamontowane czujki czadu i dymu (w domach wielokondygnacyjnych najlepiej umieścić je na każdym z pięter). Teraz są już montowane w nowych budynkach. Strażacy zachęcają, by w ten sprzęt zaopatrzyć się jak najszybciej.
- Czujki powinniśmy montować także tam, gdzie przebywamy najczęściej - podkreślała Małgorzata Jarocka-Krzemkowska. - Czad kumuluje się i w pomieszczeniu, i w naszym organizmie. Jeżeli mamy czujkę wyłącznie w kotłowni, to - będąc w salonie czy w sypialni - możemy jej alarmu zwyczajnie nie usłyszeć - dodała.
Cała „Rozmowa Dnia" do wysłuchania poniżej.
Więcej „Rozmów Dnia" TUTAJ.