Po tragicznej śmierci nastolatka w Nakle ekspert apeluje o lekcje wychowania komunikacyjnego
Co zrobić, by tragicznych wypadków na hulajnogach elektrycznych było mniej? Rozmawiamy o tym z ekspertem z zakresu bezpieczeństwa w ruchu drogowym po wypadku w Nakle, gdzie zginął 13-latek.
Wojciech Pasieczny, wiceprezes Fundacji Zapobiegania Wypadkom Drogowym przypomina, że warto zawsze zatrzymać się przez wejściem na pasy i upewnić się, że jest bezpiecznie.
- Gdy byłem w wieku dziecka, które zginęło w wypadku w Nakle, dorośli wpajali mi jasną zasadę: zatrzymujemy się przed przejściem, patrzymy w lewo, potem w prawo i jeszcze w lewo - mówi Wojciech Pasieczny. - Dzisiaj mało który nastolatek zna tę regułę, mało kto ją stosuje. Przepisy mamy dobre, ale ich przestrzeganie kuleje. Trzeba chyba kilku pokoleń, żeby to wyplenić. Najlepszą metodą byłoby wprowadzenie lekcji z wychowania komunikacyjnego i to już od przedszkola. Chodzi o to, żeby młodych ludzi, którzy stają się uczestnikami ruchu drogowego, przyzwyczaić, że przepisy są po to, żeby ich przestrzegać - dodaje.
Szeroko w wypadku w Nakle, w którym zginął 13-latek poruszający się hulajnogą, informowaliśmy tutaj.
- W Grudziądzu trwa Kujawsko-Pomorskie Sympozjum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Ratownictwa Medycznego i Ochrony Ludności.
- Wśród poruszanych tematów była kwestia zagrożeń wynikających z trwającej wojny na Ukrainie.