Najechał hulajnogą elektryczną na dziecko jadące zwykłą hulajnogą. Dziewczynka opuściła szpital - dowiedziało się Polskie Radio PiK
Toruńscy policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku, do którego doszło 12 sierpnia wieczorem w rejonie przystani AZS. W zdarzeniu ucierpiała 7-letnia dziewczynka, która poruszała się na tradycyjnej hulajnodze. Jej ojciec poinformował nas, że dziecko opuściło szpital.
To dzięki temu, że poprawił się jej stan zdrowia. Nie trzeba było nawet przeprowadzać operacji.
O pomoc w wyjaśnieniu sprawy ojciec dziewczynki zaapelował na portalu społecznościowym. - Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że siedmioletnia dziewczynka będąca pod opieką osoby dorosłej jechała na tradycyjnej hulajnodze, kiedy najechał na nią nastolatek na hulajnodze elektrycznej, który poruszał się w tym samym kierunku - mówi podkomisarz Dominika Bocian, rzeczniczka toruńskiej policji.
Dziewczynka została przetransportowana do szpitala. Policyjne czynności w tej sprawie są w toku. Dotychczas nikt nie usłyszał zarzutów. - Osoby uczestniczące w wypadku są przez mundurowych ustalone. Obecnie akta sprawy znajdują się w prokuraturze - przekazała podkom. Bocian.
- Ojciec dziewczynki przekazał w mediach społecznościowych, że jego córka doznała poważnych obrażeń głowy i została przewieziona do szpitala. Zaapelował do świadków zdarzenia, aby zgłaszali się policję.