Multirecydywista z Toruniu usłyszał 16 zarzutów. Włamał się m.in. do piwnicy, na budowę, do przychodni
Policjanci z toruńskiego Śródmieścia zatrzymali 41-letniego mężczyznę podejrzanego o serię włamań i kradzieży. Decyzją sądu najbliższy czas spędzi w areszcie. Grozi mu... kilkadziesiąt lat więzienia.
Kryminalni z toruńskiego Śródmieścia przez kilka ostatnich tygodni pracowali nad sprawami dotyczącymi serii włamań, kradzieży oraz prób ich dokonania na terenie miasta.
Analiza zgromadzonego materiału pozwoliła połączyć pewne fakty, co doprowadziło do ustalenia, że za tymi czynami stoi jeden mężczyzna. Podejrzany włamywał się i okradał m.in. pomieszczenia piwniczne, komórki lokatorskie oraz tereny budowy. Jego zainteresowanie wzbudziła również przyczepa gastronomiczna oraz jedna z przychodni.
W niedzielę (9.08) mundurowi postanowili złożyć mężczyźnie niezapowiedzianą wizytę. Podczas przeszukania zabezpieczyli u niego kilka gramów suszu roślinnego (była to marihuana) oraz odzyskali część skradzionego mienia.
Mężczyzna usłyszał 16 zarzutów dotyczących m.in. kradzieży, kradzieży z włamaniem, usiłowania kradzieży z włamaniem i posiadania narkotyków. Jak ustalili pracujący przy sprawie mundurowi, mężczyzna kilka miesięcy wcześniej opuścił zakład karny i ponownie wszedł w konflikt z prawem.
- Sąd przychylił się do wniosku policji oraz prokuratury i zastosował wobec 41-latka tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy.
- Mężczyźnie grozi kara nawet do kilkudziesięciu lat pozbawienia wolności.
- Z uwagi na działanie w warunkach wielokrotnej recydywy, w przypadku skazania sąd może zastosować wobec podejrzanego surowszy wymiar kary, zgodnie z przepisami dotyczącymi powrotu do przestępstwa.