Rośnie liczba zgłaszanych naruszeń danych osobowych. Rocznie ponad 20 tysięcy zgłoszeń
O 14 proc. w stosunku do ubiegłego roku wzrosła liczba naruszeń danych osobowych. - Administratorzy zgłaszają ich rocznie ponad 20 tysięcy - informował w Bydgoszczy prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski.
Te dane dotyczą naszego wizerunku, adresu, numeru PESEL, a ich przejęcia mogą kończyć się przemocą, szantażem czy utratą pieniędzy. Jak informuje Mirosław Wróblewski, większość zgłoszeń związanych z naruszeniami dotyczy sektora bankowego i finansowego. - To na przykład kwestie wykorzystywania danych osobowych jeszcze przed zawarciem umowy, na przykład, gdy aplikujemy o kredyt. Kredyt jest odmówiony, banki chciałyby dalej zachowywać nasze dane, a tymczasem to jest niedozwolone - tłumaczy. - To także gromadzenie tych danych na zapas, wtedy, kiedy one już są niepotrzebne, przykładowo gdy umowa rachunku bankowego została rozwiązana - dodaje Mirosław Wróblewski.
Dużo jest również skarg, jeśli chodzi o naruszenia danych osobowych w sektorze medycznym. - Nasze dane o stanie zdrowia są danymi szczególnymi - mówi prezes UODO. - Trzeci obszar to kwestia wykorzystania monitoringu wizyjnego, także w stosunkach międzysąsiedzkich, gdzie niestety nasi współobywatele często ingerują w prywatność - przyznaje.
W Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy przedstawiciele Urzędu Ochrony Danych Osobowych przyjmowali skargi i pytania mieszkańców, szkolili też przedstawicieli instytucji publicznych, jak chronić nasze dane.
Jeżeli otrzymamy wiadomość o tym, że ktoś niepowołany miał dostęp na przykład do naszego numeru PESEL, warto go zastrzec. Można to zrobić za pomocą aplikacji mObywatel.
Urząd Wojewódzki wzmacnia bezpieczeństwo elektronicznego obiegu dokumentów i szkoli m.in. seniorów, by nie ujawniać swoich danych i nie dać się zmanipulować.