Dyrektor szpitala w Aleksandrowie Kujawskim wyrzucony z KO. Nie dostał uzasadnienia - ustaliło PR PiK
Mariusz Trojanowski, dyrektor szpitala powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim, nie otrzymał uzasadnienia decyzji o odwołaniu go z Koalicji Obywatelskiej - ustalił reporter Polskiego Radia PiK. - To wszystko traktuję, jakbym grał w tej chwili w jednym z filmów Barei - mówi w rozmowie z naszym dziennikarzem.
Przypomnijmy, na poniedziałkowym posiedzeniu prezydium partii doszło do decyzji o wykluczeniu z Koalicji Obywatelskiej senatora Tomasza Lenza i dyrektora Mariusza Trojanowskiego - działacza KO w powiecie aleksandrowskim. Niestety, senator odmówił nam komentarza w tej sprawie.
Z kolei dyrektor aleksandrowskiej lecznicy przyznał, że decyzję o wykluczeniu z partii przekazali mu dziennikarze. - To wszystko traktuję, jakbym grał w tej chwili w jednym z filmów Stanisława Barei - mówi. - Był taki serial, że jeden pan dostał mieszkanie, ale on je otrzymał tylko w telewizji. Później prezes krzyczał na niego, że przecież on jest jakimś hochsztaplerem, bo mieszkanie już ma, ale on tłumaczy prezesowi, że tak, ale on je dostał tylko w telewizji, a tak naprawdę nie. Teraz jest tak trochę podobnie ze mną, bo słyszę od mediów, że już nie jestem w Koalicji Obywatelskiej, ale nie wiem czy faktycznie tak jest, bo oficjalnie mi nie powiedziano. Ze mną nikt nie rozmawiał, nikt mnie nie wysłuchał, więc nie wiem kompletnie o co chodzi - dodaje zaskoczony Mariusz Trojanowski.
Wykluczenia z Koalicji Obywatelskiej mają związek ze sprawą dotyczącą nieprawidłowości, do których miało dojść w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim. Jak opisywała Wirtualna Polska - w lecznicy miało dojść do zabiegu krewnego senatora Tomasza Lenza z pominięciem procedur. Polityk temu zaprzeczał.
Po kontroli przeprowadzonej przez Narodowy Fundusz Zdrowia, szpital ma do zapłaty 134 tysiące złotych kary. Wyniki postępowania wskazały, że w szpitalu doszło do nieprawidłowości. - Placówka nie zapewniła „należytej całodobowej opieki lekarskiej w Oddziale Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej oraz w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii w dniu 15 marca” - informował NFZ.
W tym momencie nie wiadomo, czy władze szpitala będą odwoływać się od decyzji NFZ. Dodajmy, że w aleksandrowskiej lecznicy nadal trwa też postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.