Bezdomni mogą schronić się przed mrozem na dworcach kolejowych w regionie
Siarczyste mrozy spowodowały że na dworcach kolejowych niemal każdego dnia możemy zauważyć osoby w kryzysie bezdomności, które chcę uchronić się przed mrozami.
Najbliższe noce będą bardzo mroźne w całym kraju. Temperatura spadnie miejscami do 27 stopni Celsjusza w nocy z niedzieli na poniedziałek (z 1 na 2 lutego). Minionej doby z wychłodzenia zmarły dwie osoby, a od początku listopada to już 36 osób.
Wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański poinformował, że w związku z sytuacją pogodową dworce kolejowe będą otwarte również w nocy. W planach są wzmożone patrole policji w tych miejscach.
Reporter PR PiK mikrofonem odwiedził dworzec główny w Toruniu i zapytał podróżnych, czy obecność osób w kryzysie bezdomności im nie przeszkadza.
- Myślę, że wszystkie inne rzeczy idą na bok, a najważniejsze jest zdrowie i życie ludzi. Przy tych warunkach pogodowych, to muszą mieć zapewnione jakieś schronienie - mówiła jedna z podróżnych.
- Jest -15, ma być jeszcze zimniej, gdzieś ci ludzie muszą się podziać, żeby przeżyć - dodał ktoś, kto czekał na swój pociąg.
Nie wszyscy są wobec otwarcia dworców bezkrytyczni.
- Wiadomo, człowieka każdego szkoda, ale musi ktoś tego pilnować, bo ludzie bezdomni często robią różne dziwne rzeczy. Najważniejsze jest, żeby użytkownicy pociągów czuli się bezpiecznie przy tym - zastrzegał kolejny podróżny.
- Tak jak widzimy tutaj za nami jest też interwencja policji, bo są ludzie, którzy zaczepiają, proszą o pieniądze. Jeżeli by się to odbywało z kulturą, to jak najbardziej, bo chyba każdy jest świadomy, jaka jest pogoda. Tylko tutaj mamy taki przykład jak dzisiaj. Trzy razy zostaliśmy zaczepieni - opowiada kolejny. - Najpierw chcieli od nas pożyczyć pieniądze, a potem komplementowali moją dziewczynę - dodaje.
Podczas wspomnianej interwencji policjanci zabrali dwie osoby w kryzysie bezdomności, które niepokoiły podróżnych.