Wakacje brzmią letnimi przebojami ze Słońcem w tle, które znamy chyba wszyscy! Czy jednak znają Państwo historie słonecznych hitów? W wakacyjne poniedziałki ok. godz. 11:20 kolejną „Historię Letniej Piosenki” prezentuje Krzysztof Wilczyński.
To jest prawdziwy NUMBER 1. Piosenka, która stała się nie tylko „Przebojem Lata”, ale też całego roku 2020. Mało tego, przeszła do historii jako najdłużej notowany utwór na liście Billboard Hot 100 Singles.
Historia powstania tej piosenki jest opowieścią o nowym początku, artystycznej niezależności, ale - jak twierdzi Wojtek Klich, autor tego utworu - również o „odrobinie bajkowej magii”...
Taneczny beat, chwytliwy refren i radosny tropikalny klimat tego kawałka, sprawiły, że latem 2015 roku rozbrzmiewał dosłownie wszędzie. Oczywiście święcił też triumfy na listach przebojów, co zaowocowało zaszczytnym tytułem PRZEBOJU WAKACJI.
Kamil Bednarek chcąc zgodnie z tytułem „poczuć pełen twórczy luz” postanowił przy tworzeniu tej piosenki być samowystarczalny. Dlatego sam ją skomponował, napisał do niej tekst, odpowiednio zaaranżował i na koniec sam wyprodukował.
W 2010 roku SHAKIRA stworzyła wyjątkową piosenkę o zasięgu globalnym, bo „Waka Waka” to nie tylko Wakacyjny HIT, ale przede wszystkim hymn Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej.
Wakacje 2024 roku w Polsce miały jedną Królową - Sylwię Grzeszczak. To właśnie jej przebój zdominował zarówno kanały streamingowe, jak i listy radiowe i telewizyjne, stając się bezapelacyjnym Numerem Jeden ówczesnych WAKACJI.
To utwór szczególny, który otworzył zupełnie nowy rozdział w historii grupy PIERSI. Żywiołowe rytmy, podparte charakterystycznym brzmieniem instrumentów dętych i folkowa energia sprawiły, że piosenka stała się MEGA przebojem.
Po pandemicznej izolacji przekaz tej piosenki mówiący o empatii i potrzebie bycia razem momentalnie trafił w gusta bardzo szerokiego grona słuchaczy, dzięki czemu stała się jednym z największych Hitów WAKACJI 2021 roku.
W pierwszej odsłonie naszego wakacyjnego cyklu skupiamy się na letnich przebojach z ostatnich 25 lat. Krzysztof Wilczyński przywołał hiszpańskojęzyczny klasyk, choć pochodzący z Francji – Manu Chao - Me Gustas Tu.