Zawisza wygrał derby, Tłuchowia zaskoczyła Lecha. Elana rozbita w Szczecinie
W 31. kolejce Betclic 3. Ligi Zawisza Bydgoszcz pokonał Wdę Świecie 1:0 w derbach województwa kujawsko-pomorskiego, a Tłuchowia Tłuchowo po bardzo dobrej drugiej połowie odwróciła losy spotkania z rezerwami Lecha Poznań i wygrała 3:1. Bez punktów wróciła natomiast Elana Toruń, która wysoko przegrała na wyjeździe z Pogonią Szczecin II 0:4.
Początek meczu należał do Poznaniaków. Podopieczni Macieja Wilusza grali pewnie, długo utrzymywali się przy piłce i w 20. minucie objęli prowadzenie. Tłuchowia miała swoje okazje, ale w pierwszej części brakowało jej dokładności w decydujących momentach — zwłaszcza pod bramką rywali.
Po zmianie stron gospodarze zagrali jednak odważniej i szybko zostali za to nagrodzeni. W 51. minucie Eryk Jarzębski obsłużył Damiana Figurę, a ten doprowadził do wyrównania. Ten gol wyraźnie dodał Tłuchowii energii. Zespół z Tłuchowa poszedł za ciosem i w 62. minucie wyszedł na prowadzenie. Dawid Kieplin oddał precyzyjny strzał z 16 metrów, po którym piłka wpadła do siatki.
W końcówce gospodarze wykorzystali jeszcze błąd bramkarza Lecha. W 83. minucie przytomnie zachował się Eryk Jarzębski, który przejął piłkę i ustalił wynik spotkania na 3:1. Tłuchowia po bardzo dobrej drugiej połowie zasłużenie sięgnęła po cenne zwycięstwo.
Tłuchowia Tłuchowo – Lech Poznań II 3:1 (0:1)
Bramki dla Tłuchowa: Figura (51), Kieplin (62), Jarzębski (83)
Wynik otworzył w 19. minucie 17-letni Michał Osowski, który popisał się skutecznym strzałem z dystansu. Elana próbowała odpowiedzieć, ale brakowało jej dokładności i spokoju w rozegraniu. W 38. minucie Pogoń II podwyższyła prowadzenie. Niezdecydowanie obrońców toruńskiej drużyny wykorzystał Kacper Smoliński – rezerwowy pierwszego zespołu – i pewnym uderzeniem pokonał bramkarza gości.
Po przerwie sytuacja Elany stała się jeszcze trudniejsza. W 66. minucie trzeciego gola dla Szczecinian strzelił Rafał Jakubowski, praktycznie odbierając Torunianom nadzieję na powrót do meczu. Wynik w końcówce ustalił Bartosz Kuśmierczyk. Dla 19-latka było to już ósme trafienie w tym sezonie.
Początek należał do Zawiszy. Miejscowi przenieśli ciężar gry na połowę rywali i szukali sposobu na rozmontowanie obrony świecian. W 12. minucie przyniosło to efekt. Maciej Kona świetnie wypuścił na skrzydle Marcela Strzyżewskiego, a ten idealnie dograł w pole karne do Filipa Kozłowskiego. Napastnik Zawiszy wykorzystał sytuację i dał gospodarzom prowadzenie.
Po straconym golu Wda nie cofnęła się na stałe. Goście ze Świecia z każdą minutą grali odważniej, zaczęli dłużej utrzymywać się przy piłce i wywalczyli kilka stałych fragmentów.
Po zmianie stron Zawisza starał się pilnować korzystnego wyniku, a Wda szukała wyrównania. Najciekawsza sytuacja w tej części gry przyszła w 73. minucie. Po pojedynku jeden na jeden Kacper Bogusiewicz dośrodkował na głowę Mikołaja Staniaka, ale zawodnikowi Wdy zabrakło centymetrów, by skutecznie zamknąć akcję.
Zawisza Bydgoszcz – Wda Świecie 1:0 (1:0)
Bramka dla Zawiszy: Kozłowski (12)