We włocławskim Jeziorze Czarnym topiło się pięcioletnie dziecko. Szczęśliwe zakończenie!
Niewiele brakowało, a doszłoby do kolejnej tragedii nad wodą. W poniedziałek około godz. 19:00 w jeziorze przy włocławskiej plaży miejskiej zaczęło topić się dziecko. Uratowało je plażowicz.
- Dostaliśmy zgłoszenie, z którego wynikało, że na głównej plaży Jeziora Czarne miało topić się dziecko, które uratował przypadkowy plażowicz - Renata Wróblewska-Czaplicka z włocławskiej policji. - Rodzice byli trzeźwi, przebywali w pobliżu miejsca zdarzenia opiekując się pozostałymi dziećmi. Obecnie prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia, czy doszło do narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia małoletniego.
- To miejska plaża, ale ratowników już nie było. Incydent wydarzył się tuż przed 19:00. Ratownicy prawie godzinę wcześniej zakończyli pracę i opuścili kąpielisko. Oficjalnie plaża była w tym czasie nieczynna.
- Jeśli postępowanie wykaże, że rodzice zaniedbali swoich obowiązków może im wówczas - zgodnie z Kodeksem Karnym - kara do pięciu lat więzienia.
- W sprawie tej interweniowali również strażacy, ale ich zadanie nie było bezpośrednio związane z akcją ratunkową. Na miejsce wezwano w tym celu karetkę pogotowia. Ratownicy uznali, że dziecko nie wymaga pomocy. W drodze powrotnej do bazy karetka utknęła w piasku. Ambulans doholowali do drogi właśnie strażacy.