Miał się założyć z kolegą i klepnąć dziecko w pośladki. Rowerzysta z zarzutem w areszcie
Młodociany rowerzysta klepnął przypadkowo napotkane dziecko w pośladki. Choć twierdzi, że to był głupi żart, postawiono mu zarzut „doprowadzenia do poddania się innej czynności seksualnej osoby małoletniej poniżej lat 15”.
Incydent miał miejsce 1 maja tego roku. Rowerzysta twierdzi, że założył się z kolegą. Choć tłumaczył, że to był głupi żart, Prokuratura Rejonowa w Aleksandrowie Kujawskim wszczęła śledztwo, a podejrzewany trafił do tymczasowego aresztu, na co zgodę wydał sąd.
- Przestępstwo zgwałcenia lub doprowadzenia do poddania się innej czynności seksualnej, którego sprawca dopuszcza się wobec osoby małoletniej poniżej lat 15, zagrożone jest karą pozbawienia wolności w wymiarze nie krótszym od lat 5 albo karze dożywotniego pozbawienia wolności – przypomina Małgorzata Kręcicka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Włocławku. - Sprawa pokazuje, że nawet pozornie impulsywne i lekceważone zachowania mogą skutkować odpowiedzialnością karną za poważne przestępstwo - dodaje.
Więcej w relacji Marka Ledwosińskiego poniżej.