10 osób zginęło od stycznia do końca kwietnia na skutek wypadku w pracy. Do tragedii dochodzi też po alkoholu
Od początku roku w województwie kujawsko-pomorskim doszło do 36 wypadków w pracy. Od stycznia do końca kwietnia zginęło w nich 10 osób - informuje PR PiK Państwowa Inspekcja Pracy. Zdarza się, że do tragedii dochodzi pod wpływem alkoholu.
Najwięcej, bo aż 15 wypadków w miejscu pracy zdarzyło się w kwietniu, a niewiele mniej, bo 10, w marcu.
Zdarza się, że do tragedii dochodzi pod wpływem alkoholu. Nietrzeźwość w pracy stanowi rażące naruszenie obowiązków pracowniczych. Nietrzeźwy pracownik to realne zagrożenie dla siebie i innych, zwłaszcza w zawodach wymagających skupienia czy obsługi maszyn.
Co powinien zrobić pracodawca, gdy ma podejrzenia co do stanu trzeźwości swojego pracownika? - Odsunąć go od pracy - to pierwsza rzecz, którą powinien zrobić pracodawca - wyjaśnia Magdalena Araczewska, Okręgowy Inspektor Pracy w Bydgoszczy. - Do tego wezwać służby, w tym przypadku policję, do zbadania trzeźwości. Policja ma obowiązek przyjechać, zbadać pracownika i zrobić notatkę. Jeżeli okaże się, że ten pracownik nie jest nietrzeźwy, to ten czas odsunięcia od pracy będzie wliczany do czasu pracy, za który trzeba pracownikowi zapłacić - informuje. Dodaje również, że w przypadku potwierdzenia stanu nietrzeźwości taka osoba może zostać dyscyplinarnie zwolniona z pracy.
Dopuszczenie pracownika w stanie nietrzeźwości wiąże się z bardzo poważnymi konsekwencjami dla pracodawcy, jeżeliby się coś wydarzyło. - Jeśli jest to wypadek ciężki, śmiertelny, zbiorowy, to jest obowiązek poinformowania Państwowej Inspekcji pracy. Po takim wypadku na miejscu zjawia się inspektor pracy i w tym momencie wszczynana jest cała procedura - mówi Magdalena Araczewska. - To jest również sytuacja, w której na miejscu takiego wypadku pojawia się prokurator. Z tego powodu te konsekwencje dla pracodawcy, który wiedział o tym, że pracownik jest nietrzeźwy, a dopuścił go do pracy i albo jemu coś się stało, albo ten przyczynił się do wypadku, któremu uległ inny pracownik, to te konsekwencje mogą być bardzo duże. Mogą to być nawet zarzuty karne, związane z narażeniem na bezpośrednią utratę zdrowia lub życia pracowników - dodaje.