To już 36. pielgrzymka w rocznicę śmierci św. Maksymiliana. Z placu Piastowskiego na Osową Górę

2025-08-14, 07:00  Redakcja/PAP
Pielgrzymka Maksymiliańska/fot. Katarzyna Bogucka/archiwum

Pielgrzymka Maksymiliańska/fot. Katarzyna Bogucka/archiwum

Pątnicy, jak co roku 14 sierpnia, zbiorą się w kościele p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kierunek: parafia p.w. św. Maksymiliana Kolbego na Osowej Górze i odpust w rocznicę męczeńskiej śmierci zakonnika z Niepokalanowa.

Pielgrzymka wyrusza sprzed kościoła na placu Piastowskim, około godz. 15:20. Wcześniej, o godz. 15:00 odmówiona zostanie Koronka do Bożego Miłosierdzia.
Dotarcie do kościoła św. Maksymiliana Kolbe planowane jest na godz. 18:00 - zakończenie mszą świętą, a później poczęstunek od tamtejszych parafian.
Tradycją jest także przystanek u sióstr Albertynek, przy ul. Koronowskiej. Czeka tam poczęstunek, można też zaopatrzyć się m.in. w dewocjonalia ręcznie robione przez siostry.

Wiele osób decyduje się na udział w Pielgrzymce Maksymiliańskiej, ponieważ nie może wybrać się w dłuższą drogę na Jasną Górę – ze względów zdrowotnych lub czasowych. Ten dystans jest do przejścia, co każdego roku widać na trasie. Pielgrzymują seniorzy i rodziny z małymi dziećmi.



  • Tego dnia modlitewne uroczystości odbędą się przede wszystkim w Oświęcimiu i pobliskich Harmężach. Ich kulminacją będzie msza św. na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz I. Ołtarz polowy zostanie ustawiony przy Bloku 11, zwanego Blokiem Śmierci. W jego podziemiach znajduje się cela, w której został zgładzony polski franciszkanin Maksymilian Kolbe, oddając dobrowolnie życie za współwięźnia.
  • Główne wydarzenie poprzedzi nabożeństwo „Transitus" w Centrum św. Maksymiliana w podoświęcimskich Harmężach. To modlitewne wspomnienie ostatnich chwil życia franciszkanina. Wierni wysłuchają opisu jego męczeńskiej śmierci, który powstał na podstawie dokumentów, zeznań i świadectw. Odczytany zostanie jedyny list, który Maksymilian wysłał z obozu do matki.
  • Duchowni oraz świeccy złożą także wieńce na placu apelowym – miejscu, gdzie ojciec Kolbe zgłosił gotowość pójścia na śmierć za innego więźnia, pod Ścianą Śmierci, przed którą w czasie istnienia obozu Niemcy rozstrzelali wiele tysięcy osób, głównie Polaków, a także w celi śmierci franciszkanina, w podziemiach bloku 11.

Franciszkanin o. Maksymilian Maria Kolbe trafił do Auschwitz 28 maja 1941 roku z więzienia na Pawiaku w Warszawie. W obozie otrzymał numer 16670. Pod koniec lipca 1941 roku z obozu uciekł więzień Zygmunt Pilawski. Za karę zastępca komendanta Karl Fritzsch wybrał dziesięciu więźniów i skazał ich na śmierć głodową. Wśród nich był Franciszek Gajowniczek, który zaczął rozpaczać. Wówczas ojciec Maksymilian wyszedł z szeregu, zbliżył się do Fritzscha i poprosił o zastąpienie współwięźnia. Esesman zgodził się.
O. Kolbe po dwóch tygodniach męki wciąż żył. 14 sierpnia 1941 r. został uśmiercony przez niemieckiego więźnia-kryminalistę Hansa Bocka, który wstrzyknął mu zabójczy fenol. Kilka tygodni przed śmiercią Maksymilian powiedział do współwięźnia Józefa Stemlera: „Nienawiść nie jest siłą twórczą. Siłą twórczą jest miłość".

Franciszek Gajowniczek przeżył wojnę. Zmarł w 1995 r. w Brzegu na Opolszczyźnie w wieku 94 lat. Pochowany został na cmentarzu przyklasztornym franciszkanów w Niepokalanowie.
Polski franciszkanin został beatyfikowany przez papieża Pawła VI w 1971 r., a kanonizowany przez Jana Pawła II jedenaście lat później. Stał się pierwszym polskim męczennikiem podczas II wojny, który został wyniesiony na ołtarze.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 roku, by więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów. Spośród około 140-150 tys. deportowanych do obozu Polaków zginęła niemal połowa. W Auschwitz ginęli także Romowie, jeńcy sowieccy i osoby innej narodowości.

Region

Rzecznik Praw Pacjenta czeka na wyjaśnienia. Chodzi o szpitalny zabieg krewnego senatora

Rzecznik Praw Pacjenta czeka na wyjaśnienia. Chodzi o szpitalny zabieg krewnego senatora

2026-04-09, 20:58
Ukraina najlepsza w bezzałogowcach - Rosja straszy żołnierzami wcielanymi siłą [Wieści ze Wschodu]

„Ukraina najlepsza w bezzałogowcach - Rosja straszy żołnierzami wcielanymi siłą" [Wieści ze Wschodu]

2026-04-09, 20:00
Worek z butelkami na klamce biura posła Lenza. KonfederacjaNowa Nadzieja o systemie kaucyjnym

Worek z butelkami na klamce biura posła Lenza. Konfederacja/Nowa Nadzieja o systemie kaucyjnym

2026-04-09, 19:37
Jest reakcja toruńskiej uczelni na wybryk studenta z Zimbabwe. Znamy też szczegóły deportacji

Jest reakcja toruńskiej uczelni na wybryk studenta z Zimbabwe. Znamy też szczegóły deportacji

2026-04-09, 19:00
Nowy kampus Akademii Muzycznej w Bydgoszczy z nominacją do nagrody tygodnika Polityki

Nowy kampus Akademii Muzycznej w Bydgoszczy z nominacją do nagrody tygodnika „Polityki”

2026-04-09, 17:40
W Toruniu będzie aktywnie i na sportowo Festyn prozdrowotny Zdrowolandia

W Toruniu będzie aktywnie i na sportowo! Festyn prozdrowotny „Zdrowolandia”

2026-04-09, 16:20
Płyny o zapachu ścieków i znikająca wata. Drzwi otwarte w bydgoskim Sanepidzie [zdjęcia i wideo]

Płyny o zapachu ścieków i znikająca wata. Drzwi otwarte w bydgoskim Sanepidzie [zdjęcia i wideo]

2026-04-09, 14:24
Premier Donald Tusk w podtoruńskim Ostaszewie: Polskie firmy mają być pierwszym wyborem

Premier Donald Tusk w podtoruńskim Ostaszewie: „Polskie firmy mają być pierwszym wyborem”

2026-04-09, 13:30
Sklep, który pomaga otwarto w Grudziądzu. Czy kupisz, czy dasz - pomagasz [zdjęcia, wideo]

Sklep, który pomaga otwarto w Grudziądzu. „Czy kupisz, czy dasz - pomagasz” [zdjęcia, wideo]

2026-04-09, 12:42
Krzysztof Szczucki o akcie oskarżenia: Nie złamałem prawa, nie obawiam się

Krzysztof Szczucki o akcie oskarżenia: Nie złamałem prawa, nie obawiam się

2026-04-09, 11:29
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę