70. regaty Sydney-Hobart - na starcie 117 jachtów, w tym dwa polskie

2014-12-24, 14:06  Polska Agencja Prasowa

Prawie dwa tysiące żeglarzy i 117 jachtów, m.in. z Polski, Australii, Kajmanów, Nowej Zelandii, USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii szykuje się do najbardziej znanego klasycznego wyścigu na trasie Sydney-Hobart. Po raz 70. rozpocznie się on 26 grudnia.

Dotychczas tylko raz, w 2001 roku, w regatach uczestniczył jacht pod biało-czerwoną banderą. Była to "Łódka Bols" klasy Maxi 80. W 25-osobowej załodze znajdowało się wtedy 13 Polaków. Pozostali członkowie to Brytyjczycy, Australijczycy, Amerykanie, Finowie, Włoch, Irlandczyk i obywatel RPA. Skipperem jachtu był mieszkający w Nowej Zelandii Brytyjczyk Gordon Kay.

Czasami zdarzało się, że jakiś polski żeglarz był w międzynarodowym zespole, jednak nigdy nie wystartował na trasę z Sydney do Hobart polski jacht z całkowicie polską załogą. Teraz, w 70. edycji wyścigu na Morzu Tasmana, będą dwa - "Selma Expeditions" pod dowództwem kpt. Piotra Kuźniara wspomaganego przez Krzysztofa Jasicę oraz "Katharsis II" Mariusza Kopra.

W 17-osobowej załodze stalowego keczu, jakim jest "Selma" (długość kadłuba 20,28 m, szerokość 4,95 m), są m.in. dwukrotny olimpijczyk (Pekin 2008, Londyn 2012), mistrz świata z 2008 roku w klasie Star (razem z Mateuszem Kusznierewiczem) Dominik Życki oraz Jarosław Kaczorowski, który w 2001 roku był trymerem grota na "Łódce Bols" (płynęła trzy dni, na mecie dziesiąta, druga w swojej klasie IRC).

"Trudno będzie osiągnąć taki wynik. +Selma+ nie jest jednostką wyścigową. Ma co najmniej trzykrotnie mniejszą szybkość od nowoczesnych, 100-stopowych super-jachtów, określanych jako +lotniskowce+. Oceniam, że przy bardzo sprzyjających warunkach trasę długości 628 mil w linii prostej możemy pokonać w trzy doby. Ale to raczej mało realne. Jeśli metę osiągniemy przed Sylwestrem, poczytam to sobie za sukces" - zaznaczył w rozmowie z PAP Życki.

Kpt. Kuźniar pytany, co jest najsilniejszym magnesem tych regat, powiedział: "Przyciąga nas ich kultowość. To już legenda i największe święto żeglarstwa w Australii. Chcemy powalczyć i chłonąć tę atmosferę, otrzeć się o regatowców i jachty z najwyższej półki".

Druga polska jednostka to 21-metrowy "Katharsis II" typu Oyster 72 z 10-osobową załogą, który ma za sobą wiele długich rejsów oceanicznych, z opłynięciem m.in. przylądka Horn.

"Stos formalności, przez które musieliśmy przebrnąć, aby móc wystartować w regatach Sydney-Hobart, o mało nas nie pokonał. Morze Tasmana nie jest nam obce. Na początku tego roku opłynęliśmy Nową Zelandię. Mieliśmy okazję doświadczyć pływania we frontalnych układach niżów penetrujących ten akwen. To jednak osobny duży temat, podobnie jak nasza żegluga po słabo opisanych obszarach Wysp Salomona i Papui-Nowej Gwinei" - wspomniał kpt. Koper.

W relacji dla redakcji "Żagli" przyznał, że ich ostatni rejs z Brisbane do Sydney dał załodze przedsmak tego, czego może się spodziewać na trasie do Hobart.

"Zmagaliśmy się ze stanem morza wzbudzonym wiatrem o sile 9-10 w skali Beauforta przy przeciwnym prądzie 2-3 węzły. Żeglugę pod wiatr w takich warunkach mogę zaliczyć do przetrwaniowych. Jacht i jego załoga dali sobie świetnie radę" - podkreślił.

Obie polskie załogi spędziły razem wigilijny wieczór. Wcześniej na konferencji technicznej wysłuchali od organizatorów regat - Cruising Yacht Club of Australia - informacji m.in. o warunkach pogodowych. W piątek, w dniu startu, ma być początkowo "żywszy" wiatr, do pięciu stopni w skali Beauforta. Potem jego siła będzie rosła i może osiągnąć sześć-siedem stopni.

Ten legendarny wyścig swoją sławę zawdzięcza szybko zmieniającym się warunkom pogodowym, silnym wiatrom i przeciwnym prądom. Trasa długości 628 mil w linii prostej składa się z sześciu różnych odcinków: startu w ciasnym Sydney Harbour, przybrzeżnej żeglugi wzdłuż wybrzeża Australii, przejścia złowieszczej Bass Strait, przybrzeżnej żeglugi wzdłuż Tasmanii, nieobliczalnej Storm Bay i finiszu w Hobart.

O regatach było wyjątkowo głośno w 1998 roku za sprawą huraganu, który przeszedł nad trasą wyścigu, przynosząc tragiczne skutki - sześć osób walkę z żywiołem przypłaciło życiem. Spośród 115 załóg aż 71 wycofało się, siedem opuściło łodzie, a pięć jachtów zatonęło.

Z kolei rywalizacja w 2009 roku była dla żeglarzy najbardziej frustrującą w historii, głównie z powodu słabego wiatru, który towarzyszył flocie 100 jachtów.

Rok temu australijski jacht "Wild Oats XI", z 21-osobową załogą, jako pierwszy ukończył 69. regaty Sydney-Hobart, odnosząc siódme zwycięstwo w tym klasyku. Trasę pokonał w 2 dni 6 godzin 7 minut i 27 sekund.

Należący do ekscentrycznego milionera z Melbourne Roberta Oatleya olbrzymi, 100-stopowy jednokadłubowiec (długość 30,5 m, szerokość 5,4 m, zanurzenie 5,5 m), pod dowództwem Marka Richardsa, wyrównał osiągnięcie jachtu "Morna". Jednostka z Sydney wygrywała w latach 1946-48; następnie kupiona przez Franka oraz Johna Livingstonów i przemianowana na "Kurrewa IV" triumfowała w 1954, 1956, 1957 i 1960 roku.

W 68. edycji ekipa Richardsa także była najszybsza. W sztormowych warunkach wynikiem 1 dzień 18 godzin 23 minuty i 12 sekund ustanowiła rekord trasy. (PAP)

Selma

Sport

Anwil przegrał mecz i stracił pierwsze miejsce w grupie L FIBA Europe Cup

Anwil przegrał mecz i stracił pierwsze miejsce w grupie L FIBA Europe Cup

2023-02-08, 20:49
Historyczny wynik w NBA. LeBron James najlepszym strzelcem w historii

Historyczny wynik w NBA. LeBron James najlepszym strzelcem w historii

2023-02-08, 18:44
Vasa Puica opuścił Twarde Pierniki. Koszykarz nowym nabytkiem Śląska

Vasa Pušica opuścił Twarde Pierniki. Koszykarz nowym nabytkiem Śląska

2023-02-08, 15:45
Anwil powalczy w Pucharze Europy o zwycięstwo w grupie. Relacja w PR PiK

Anwil powalczy w Pucharze Europy o zwycięstwo w grupie. Relacja w PR PiK

2023-02-08, 09:45
Czas na ORLEN Copernicus Cup W Toruniu powalczą gwiazdy światowej lekkoatletyki

Czas na ORLEN Copernicus Cup! W Toruniu powalczą gwiazdy światowej lekkoatletyki

2023-02-08, 07:30
Prezes Unii Solec Kujawski: Chcemy kontynuować przygodę w III Lidze

Prezes Unii Solec Kujawski: Chcemy kontynuować przygodę w III Lidze

2023-02-07, 21:30
Andreas Lyager i Jarosław Hampel kolejnymi uczestnikami 34. edycji Kryterium Asów

Andreas Lyager i Jarosław Hampel kolejnymi uczestnikami 34. edycji Kryterium Asów

2023-02-07, 18:57
Gwiazda Bydgoszcz znów zwycięska. Rywale nie wygrali żadnego pojedynku

Gwiazda Bydgoszcz znów zwycięska. Rywale nie wygrali żadnego pojedynku

2023-02-07, 13:44
Koniec z zawodami na toruńskim stadionie Zbadają stan bieżni i zdecydują

Koniec z zawodami na toruńskim stadionie? Zbadają stan bieżni i zdecydują

2023-02-07, 10:49
Patryk Rombel nie będzie dłużej szkoleniowcem reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych

Patryk Rombel nie będzie dłużej szkoleniowcem reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych

2023-02-06, 21:15
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę