Ekspert zespołu Macierewicza opracował raport o katastrofie smoleńskiej

2014-12-05, 20:35  Polska Agencja Prasowa

Nieprawidłowe informacje podawane przez rosyjskich kontrolerów lotu, eksplozja w samolocie w powietrzu - to niektóre wnioski z raportu o katastrofie smoleńskiej opracowanego przez Kazimierza Nowaczyka, eksperta parlamentarnego zespołu, który bada jej przyczyny.

"Żadna z tych informacji, która została przekazana w tym tak zwanym kolejnym raporcie zespołu parlamentarnego, nie ma pokrycia w faktach i materiale dowodowym. Jest jedynie powielaniem hipotez niemających żadnych podstaw i którymi próbuje się oszukiwać społeczeństwo przez ostatnie trzy lata" - powiedział PAP szef zespołu smoleńskiego przy kancelarii premiera Maciej Lasek, odnosząc się do dokumentu autorstwa Nowaczyka.

Raport pt. "Śledztwo rosyjskiego rządu Władimira Putina w sprawie katastrofy polskiego samolotu rządowego w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r.", został zaprezentowany w piątek na posiedzeniu zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy Tu-154M.

Szef parlamentarnego zespołu badającego przyczyny katastrofy Antoni Macierewicz (PiS) powiedział, że raport ma 32 strony i jest uzupełniony o materiał nagrany na płycie, na którym jest 12 załączników; raport jeszcze w piątek ma być dostępny na stronie internetowej zespołu parlamentarnego.

"Raport stanowi podsumowanie naszej wiedzy na temat tragedii smoleńskiej, w szczególności z punktu widzenia fałszów, nieprawd oraz błędów zawartych w raporcie MAK i śledztwie prowadzonym przez stronę rosyjską" - zaznaczył Macierewicz.

Zgodnie z raportem, od początku podejścia do lądowania Tu-154M, rosyjska kontrola lotów podawała załodze samolotu nieprawidłowe informacje o tym, że jest na ścieżce i właściwym kierunku podejścia. Według Nowaczyka załoga samolotu nie próbowała lądować, a rozpoczęła procedurę odejścia na drugi krąg.

Zdaniem Nowaczyka są dowody na manipulacje Rosjan w związku z katastrofą. "Rosyjscy śledczy - w celu uprawdopodobnienia wersji przedstawionej przez MAK o uderzeniu samolotu w brzozę - manipulowali rzeczowymi materiałami dowodowymi, zatajali istotne dokumenty, ingerowali w zapisy czarnych skrzynek, pominęli zapisy sprzeczne z przyjętym przez siebie scenariuszem, zignorowali też informację o zupełnym zaniku zasilania w powietrzu" - wyliczał ekspert.

Jak podkreślił w raporcie, niezależni eksperci i naukowcy współpracujący z zespołem parlamentarnym stworzyli najbardziej prawdopodobną i spójną hipotezę przebiegu katastrofy.

Zgodnie z raportem, podczas odejścia na drugi krąg, w samolocie nastąpiła eksplozja kilkadziesiąt metrów przed brzozą, a na dystansie kolejnych 200-300 metrów miała miejsce dalsza destrukcja skrzydła wraz z urwaniem jego końcówki. Następnie jeszcze przed uderzeniem w ziemię miała miejsce eksplozja w kadłubie samolotu, która zniszczyła jego strukturę; końcowym etapem katastrofy był wybuch w prezydenckiej salonce, już po uderzeniu samolotu w ziemię.

"Hipotezę takiego zniszczenia i przebiegu katastrofy potwierdzają następujące fakty: rozpad samolotu na ogromną liczbę szczątków (około 60 tys. znalezionych szczątków na wrakowisku, jak również przed nim i przed brzozą), zapis o całkowitym zaniku zasilania elektrycznego w powietrzu na wysokości 15 metrów, zarejestrowane w czarnych skrzynkach gwałtowne zmiany przyspieszenia pionowego i obecność na szczątkach śladów materiałów wybuchowych" - przekonywał Nowaczyk.

Według zespołu powołanego do wyjaśniania przyczyn i okoliczności katastrofy smoleńskiej, kierowanego przez Macieja Laska, przyczyną katastrofy smoleńskiej było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, czego konsekwencją było zderzenie z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji Tu-154M.

Lasek powiedział w piątek PAP, że ekspertyzy przeprowadzone na potrzeby komisji Millera oraz prokuratury prowadzącej śledztwo ws. katastrofy, jednoznacznie wskazały, że zapisy rejestratorów nie podlegały żadnej manipulacji. "Te ekspertyzy wykazały, że zapis jest jednoznaczny, nie nosi żadnych cech ingerencji i nie ma w nim żadnych prób manipulacji" - powiedział.

Przypomniał, że w raporcie Millera wskazano na nieprawidłowości pracy rosyjskich kontrolerów i opisano przyczyny popełnionych przez nich błędów. "Wskazaliśmy, że działanie kontrolerów miało wpływ na przebieg tego zdarzenia, ale to załoga ostatecznie decyduje. Zawsze dowódca załogi jest tą osobą, która podejmuje decyzję" - zaznaczył Lasek.

Podkreślił, że przeprowadzone badania nie wskazały na jakiekolwiek ślady materiałów wybuchowych na szczątkach samolotu. "Na miejscu w Smoleńsku była polska delegacja oczekująca na przylot pana prezydenta. Żadna z osób, która była na miejscu, nie wskazuje, by słyszała jakikolwiek wybuch. Jedynym odgłosem, który był słyszany, był narastający dźwięk silników, czyli próba odejścia na drugi krąg, a następnie zderzenie samolotu z ziemią" - powiedział Lasek. (PAP)

Kraj i świat

Sytuacja Polaków przyczynkiem do decyzji TSUE. Państwo musi uznać małżeństwo jednopłciowe zawarte w innym kraju UE

Sytuacja Polaków przyczynkiem do decyzji TSUE. „Państwo musi uznać małżeństwo jednopłciowe zawarte w innym kraju UE”

2025-11-25, 11:26
Koniec sprawy ws. mordercy Pawła Adamowicza. Skazany nie może już ubiegać się o kasację

Koniec sprawy ws. mordercy Pawła Adamowicza. Skazany nie może już ubiegać się o kasację

2025-11-25, 10:31
Rozmowy ws. pokoju w Ukrainie. Donald Tusk: Europa musi pozostać zjednoczona

Rozmowy ws. pokoju w Ukrainie. Donald Tusk: Europa musi pozostać zjednoczona

2025-11-24, 14:06
Trzecia osoba poznała zarzuty ws. dywersji na kolei. Volodymyr B. został aresztowany

Trzecia osoba poznała zarzuty ws. dywersji na kolei. Volodymyr B. został aresztowany

2025-11-24, 12:00
Włodzimierz Czarzasty: Podtrzymam decyzję o niewpuszczaniu Grzegorza Brauna do Sejmu

Włodzimierz Czarzasty: „Podtrzymam decyzję o niewpuszczaniu Grzegorza Brauna do Sejmu"

2025-11-23, 20:04
W Genewie trwają rozmowy na temat amerykańskiego pokojowego planu zakończenia agresji Rosji na Ukrainę

W Genewie trwają rozmowy na temat amerykańskiego pokojowego planu zakończenia agresji Rosji na Ukrainę

2025-11-23, 16:25
CBA o krok bliżej od likwidacji. Sejm także za projektem mającym unowocześnić polskie służby

CBA o krok bliżej od likwidacji. Sejm także za projektem mającym unowocześnić polskie służby

2025-11-21, 13:50
Prokuratura zabezpieczyła majątek Zbigniewa Ziobry: hipoteka i zajęcie środków na kontach

Prokuratura zabezpieczyła majątek Zbigniewa Ziobry: hipoteka i zajęcie środków na kontach

2025-11-20, 16:55
Czechy. Kilkadziesiąt osób rannych po zderzeniu się dwóch pociągów. Dwie z ciężkimi obrażeniami

Czechy. Kilkadziesiąt osób rannych po zderzeniu się dwóch pociągów. Dwie z ciężkimi obrażeniami

2025-11-20, 10:10
Wicepremier Sikorski: Polskie MSZ przekaże 100 mln dolarów na broń dla Ukrainy

Wicepremier Sikorski: Polskie MSZ przekaże 100 mln dolarów na broń dla Ukrainy

2025-11-20, 09:48
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę