Marta Nawrocka: Walka z hejtem pierwszym obszarem działania Fundacji „Blisko Ludzkich Spraw”
Pierwsza dama Marta Nawrocka poinformowała dziś w Wiśle, podczas panelu dyskusyjnego „Hejt? Nie, dziękuję!”, że niebawem rozpocznie działalność Fundacja „Blisko Ludzkich Spraw”, która będzie m.in. walczyć z hejtem.
Z inicjatywy pierwszej damy, w poniedziałek w Wiśle odbywają się panele dyskusyjne dotyczące hejtu i warsztaty dla dzieci mające uświadomić im, jak hejt potrafi ranić i jak ważne jest okazywanie sobie życzliwości oraz reagowanie, gdy ktoś potrzebuje wsparcia.
Misja i zadanie
– Przede mną najważniejszy czas, odkąd mój mąż został prezydentem. Niebawem rozpocznie działalność fundacja, dzięki której, liczę na to mocno, narodzi się mnóstwo dobra. Jej powstanie postrzegam jako moją misję i zadanie. By łączyć, by szukać porozumienia, budować mosty, burzyć mury, by działać wspólnie – powiedziała Marta Nawrocka.
Poinformowała, że Fundacja „Blisko Ludzkich Spraw" zajmie się walką z hejtem, zagrożeniami w sieci, wsparciem osób niepełnosprawnych i wyrównywaniem szans. – Każda z tych sfer jest mi bardzo bliska, każdego z tych tematów dotknęłam w kampanii wyborczej mojego męża i choć ja oraz Karol dostaliśmy i dostajemy mnóstwo wsparcia, to właśnie w kampanii nasza rodzina szczególnie doświadczyła, czym jest hejt - podkreśliła. - Ja i mój mąż byliśmy na to przygotowani, ale nigdy nie pozwolimy, by w taki sposób atakowano dzieci, tak jak naszą córkę Kasię. Nie możemy tolerować hejtu. Nie ma na to mojej zgody ani jako kobiety, ani jako matki – podkreśliła.
Wskazała, że nawet gdy zaczyna się od anonimowych wpisów w mediach społecznościowych czy niestosownych żartów, to wywołuje to lawinę zła. – Słowa potrafią zostawić ślad na całe życie, a dzieci trzeba chronić, zanim dorosną, zrozumieją świat i będą umiały się z tym pogodzić. Dlatego walka z hejtem będzie pierwszym obszarem działania Fundacji – zapowiedziała pierwsza dama.
Inne zagrożenia w sieci
Dodała, że dużo do zrobienia jest w walce także z innymi zagrożeniami w sieci. Dlatego, jak poinformowała, Fundacja zajmie się m.in. organizacją warsztatów. – Będziemy mówić, także, a może przede wszystkim, do rodziców. Bardzo wierzę w edukację, w rozmowy, uświadamianie. To nasze wspólne wielkie zadanie – zaznaczyła.
– Bliskie mojemu sercu są także osoby niepełnosprawne. Chciałabym otoczyć je opieką. To trzeci obszar, którym w przyszłości zajmie się Fundacja – poinformowała. Podała, że jednym z projektów, który fundacja będzie realizować, będzie „oddech dla bohaterek”. – Wreszcie po czwarte wyrównywanie szans. To niezwykle ważne, bo uzdolnione dzieci i młodzież z małych ośrodków czy z mniejszymi możliwościami miały równy start ze swoimi kolegami z zamożniejszych rodzin albo z dużych miast, by mogły rozwijać swoje talenty. – Chcę być dla was i z wami blisko ludzkich spraw, tych, które bolą, poruszają, cieszą i tych, o których chcielibyście mi opowiedzieć – zadeklarowała.
Symbolem sukienka
– Niech symbolem fundacji będzie ta sukienka, którą mam dzisiaj na sobie. Może pamiętacie, jaką falą hejtu w mediach społecznościowych wywołało to, że założyłam ją drugi raz, tak jak każda z nas – powiedziała pierwsza dama. Dodała, że chce, by z tej sytuacji płynęło już samo dobro, dlatego przekaże ją na licytację, z której dochód będzie przeznaczony na wsparcie Fundacji „Wstawaj Alicja".
Fundacja „Wstawaj Alicja” pomaga osobom z zaburzeniami i niepełnosprawnościami neurologicznymi, przede wszystkim dzieciom z mózgowym porażeniem dziecięcym (MPD), guzami mózgu, chorobami genetycznymi, takimi jak dystrofie mięśniowe, a także osobom ze stwardnieniem rozsianym (SM), po udarach, zatrzymaniu krążenia czy urazach czaszkowo-mózgowych. Założyli ją rodzice 17-letniej Alicji Mazurek, która po ciężkim wypadku zapadła w śpiączkę. „Choć Alicja odeszła, jej historia dała początek niezwykłej misji: pomaganiu innym w powrocie do zdrowia i życia” - czytamy na stronie Fundacji.