Bydgoszczanin wyruszył z rowerem na najwyższy szczyt Afryki Północnej. U podnóża skonfiskowali go żandarmi [zdjęcia]
Bydgoszczanin Marcin Kubiak dołączył do Grzegorza Stenki z Bydlina koło Słupska, który przemierza trasę od bieguna do bieguna. Podróżuje rowerem i samolotem - od Koła Podbiegunowego do Zwrotnika Raka. Razem, dźwigając wspólnie 14-kilogramowy rower - chcieli zdobyć czterotysięcznik. Szybko okazało się, że rower musi zostać na dole.
Bydgoszczanin oraz mieszkaniec Bydlina koło Słupska ruszyli na czterotysięcznik Jebel Toubkal (4167 m n.p.m), dźwigając ze sobą 14-kilogramowy rower, a potem zamierzali częściowo zjechać ze szczytu. Wyprawa ruszyła we wtorek (21 lipca) o godzinie 11.
Rozmawialiśmy z podróżnikami na chwilę przed wyjściem.
- Nasz plan to wdrapać się na najwyższy szczyt Afryki Północnej - mówił Marcin Kubiak. - Ja jadę rowerem, Marcin przyjechał z pomocą specjalnie z Polski - dodał Grzegorz Stenka.
Szybko okazało się, że rower musiał zostać na dole.
Przyjaciele wędrują z przewodnikiem, co jest obowiązkowe na tym szlaku.