Okradali bydgoskie lokale i stacje benzynowe. Mnożą się zarzuty, działali w warunkach recydywy [zdjęcia i wideo]
Bydgoscy policjanci zatrzymali 39-letnią kobietę i 33-letniego mężczyznę, podejrzanych o serię włamań do lokali usługowych i stacji paliw. Śledczy powiązali ich z sześcioma przestępstwami, a wartość skradzionego mienia oszacowano na ponad 24 tysiące złotych.
Śledczy ustalili, że odpowiadają łącznie za sześć włamań na terenie Bartodziejów, Siernieczka i Fordonu. Do ostatniego zdarzenia doszło w nocy z 31 maja na 1 czerwca na jednej ze stacji paliw. Sprawcy wyważyli drzwi i ukradli papierosy, słodycze oraz kasetkę z pieniędzmi.
Kilka godzin po zgłoszeniu kryminalni ustalili tożsamość podejrzanych i dotarli do nich na terenie jednej z działek rekreacyjnych na Bartodziejach. Podczas przeszukania zabezpieczyli nie tylko przedmioty skradzione ze stacji paliw, ale także mienie pochodzące z innych włamań. Były to m.in. papierosy, kasetki z pieniędzmi, telefony komórkowe, elektronarzędzia, kosmetyki i kluczyki do samochodów.
Policjanci udowodnili zatrzymanym włamania do dwóch stacji paliw, salonu kosmetycznego, sklepu, lokalu gastronomicznego oraz biura firmy. Łączna wartość strat, oszacowana przez poszkodowanych, przekracza 24 tysiące złotych.
Oboje usłyszeli po sześć zarzutów kradzieży z włamaniem. Ponieważ wcześniej byli karani za podobne przestępstwa, odpowiedzą jako recydywiści. Grozi im do 15 lat więzienia.
Na wniosek policji i prokuratury sąd tymczasowo aresztował podejrzanych na miesiąc. Sprawa jest rozwojowa, a śledczy nie wykluczają kolejnych zarzutów.
Mężczyzna i kobieta mogą spędzić w więzieniu nawet 15 lat/wideo KMP w Bydgoszczy