Kara dla szpitala w Aleksandrowie Kujawskim podtrzymana. NFZ rozważy, czy rozłoży ją na raty
Do zapłaty jest 134 tys. zł. Lecznica ponosi konsekwencje wykonania - poza kolejnością - zabiegu medycznego krewnemu senatora Tomasza Lenza. Kontrola NFZ wykazała, że pacjenci obecni w tym czasie w szpitalu nie mieli w związku z tym incydentem zapewnionej ciągłej opieki.
Decyzja o nałożeniu kary początkowo nie była prawomocna, więc szpital się od niej odwołał. Kara jednak zostaje. Rozważana jest jednak kwestia rozłożenia jej na raty, o czym zdecyduje bydgoski NFZ.
Przypomnijmy: Jak mówiła na antenie PR PiK Barbara Nawrocka, rzeczniczka prasowa K-P NFZ w Bydgoszczy, kontrola narodowego Funduszu Zdrowia ujawniła, że szpital nie zapewnił należytej, całodobowej opieki lekarskiej w Oddziale Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej oraz w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii w dniu 15 marca 2026 r.
A to wszystko przez udzielenie w trakcie dyżuru lekarskiego przez jedynych lekarzy będących na dyżurach w ww. oddziałach, świadczenia poza systemem świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
- Pierwszy na ten temat pisał portal Wirtualna Polska - sprawa miała dotyczyć zabiegu syna senatora Koalicji Obywatelskiej, Tomasza Lenza, który miał zostać wykonany bez formalnej zgody i bez kolejki.
- Polityk konsekwentnie zaprzeczał tym informacjom.
- Ostatecznie senator Tomasz Lenz został usunięty z szeregów KO, podobnie jak dyrektor lecznicy Mariusz Trojanowski.