Z tym dębem nie było im po drodze, ale cenną bydgoską roślinę udało się ocalić
Ponad 100-letni dąb ocalony. Bydgoscy drogowcy przedstawili na sesji nowe warianty przebiegu ścieżki rowerowej przy skrzyżowaniu ul. Moniuszki i Ogińskiego. Nowe rozwiązania uchronią okazałe drzewo przed wycięciem. Ich wskazanie zlecił prezydent, po tym, gdy o uratowanie dębu zaapelowali społecznicy.
- Są dwa alternatywne rozwiązania. Jedno z zawężeniem jezdni, czyli z likwidacją lewoskrętu, a drugie z poprowadzeniem drogi rowerowej ulicami alternatywnymi: Chopina bądź Sportową - mówi Wojciech Nalazek, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. - Ostateczne decyzje zapadną po weryfikacji tych propozycji przez projektanta i audytora BRD.
Jeżeli projektant na nowe warianty przebiegu ścieżki rowerowej się nie zgodzi...
- Odstąpimy od realizacji tego projektu w tym fragmencie ulicy Moniuszki i będziemy poszukiwali innych rozwiązań, które oczywiście zachowają drzewo - mówi dyrektor ZDMiKP.
- Dąb zostaje - mówi Aurelia Ratajczak, Koalicja Obywatelska. - Pozostaje tylko kwestia tego, czy będziemy jechać rowerem bardziej naokoło, czy po prostu wybrany zostanie lewoskręt... Ale w każdym razie dąb na pewno zostaje, to jest najistotniejsza informacja.
- W centrum miasta i tak już panuje powszechna betonoza, pozbywamy się zieleni, pozbywamy się roślinności - podkreśla Paweł Sieg, Bydgoska Prawica. - Więc tego typu obiekty, które są charakterystyczne dla miasta, powinny zostać utrzymane.
Zdaniem dyrektora bydgoskich drogowców nowe warianty nie powinny wpłynąć na cenę inwestycji.