Regionalne uczelnie nie chcą pieniędzy proponowanych przez Urząd Marszałkowski. Co na to marszałek?
- To nie są nasze warunki - to odpowiedź marszałka województwa Piotra Całbeckiego na słowa rektora UKW, który zaznacza, że propozycja, by 60 proc. środków na finansowanie rozwoju nauki i innowacji wpłynęło z urzędu, a 40 proc. było wkładem własnym uniwersytetu jest nierealna, bo uczelni na to nie stać.
Dla przypomnienia: Wracamy do tematu finansowania rozwoju nauki i innowacji z funduszy unijnych. Trzy uczelnie z regionu - Politechnika Bydgoska, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu i Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy mówią jednogłośnie - nie skorzystamy z propozycji przedstawionej przez Urząd Marszałkowski, bo w takiej formule jest ona nie do przyjęcia.
Reporterka PR PiK zapytała marszałka Piotra Całbeckiego o tę sprawę. Wyjaśnia, że dofinansowanie unijne w naszym regionie na tego rodzaju projekty, czyli komercjalizację i rozwój biznesu w regionie, wynosi 60 proc. - Czy będą przygotowane inne propozycje konkursowe? Tego nie wiem, dlatego, że musi się na to zgodzić Komisja Europejska - informuje w rozmowie z Polskim Radiem PiK włodarz regionu.
Wcześniej władze Politechniki Bydgoskiej wskazywały na nierówny podział środków. Ich zdaniem największym beneficjentem finansowania jest Kujawsko-Pomorskie Centrum Naukowo-Technologiczne im. prof. Jana Czochralskiego w Toruniu. Senat UMK podjął też uchwałę, w której sprzeciwił się finansowaniu i lokalizacji nowej siedziby centrum. Marszałek podkreśla, że jest otwarty na dalszą rozmowę.