Trzej grudziądzcy lekarze bez pracy i z zarzutami po opublikowaniu nagrań z karetki
Do śmierci 19-latka doszło dwa lata temu w Grudziądzu. W czwartek, 8 stycznia trzej lekarze, którzy udzielali pomocy młodemu mężczyźnie, zostali wyrzuceni z pracy.
Trzej lekarze z grudziądzkiego szpitala zostali w trybie natychmiastowym zwolnieni z pracy. Sprawa ma związek z wydarzeniami sprzed dwóch lat. Chodzi o to, jak zachowywali się wobec rannego 19-latka. Skacząc przez płot zranił się w nogę. Pomocy udzielali mu najpierw policjanci, a potem lekarze. Mężczyzna zmarł.
Dyrekcja szpitala opublikowała oświadczenie w czwartek, 8 stycznia. Pisze w nim, że po przeanalizowaniu materiałów i obejrzeniu nagrania, które dzień wcześniej pokazała telewizja TVN w programie „Uwaga”, rozwiązuje w trybie natychmiastowym umowy o pracę z lekarzami.
Trzej lekarze z zespołu ratownictwa medycznego, którzy brali udział w tym zdarzeniu, kilka miesięcy temu usłyszeli zarzuty. Prokuratura Okręgowa w Toruniu skierowała akt oskarżenia wobec jednego medyka z karetki i dwóch ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
Dlaczego decyzja o zwolnieniu zapadła teraz?
„W materiale telewizyjnym przedstawiono m.in. fragmenty nagrań z kamer nasobnych
funkcjonariuszy policji uczestniczących w interwencji, obejmujące również czas po przybyciu zespołu ratownictwa medycznego. Nagrania te nie znajdowały się wcześniej w dyspozycji szpitala. Po przeanalizowaniu zgromadzonych materiałów dyrekcja szpitala podjęła decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu umów” - czytamy w oświadczeniu placówki.
Mężczyznom zarzuca się narażenie Aleksandra S. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności. Proces medyków ma ruszyć przed grudziądzkim sądem 23 marca.
Więcej w relacji Marcina Dolińskiego.