W Toruniu zakończył się III festiwal ultra marszów. Padły rekordy świata
Uczestnicy Ultra Nordic Walking World Records mierzyli się z dystansem nawet 100 mil. Do lasu z kijkami wybrali się tez amatorzy.
- Zrobiłam trzy kółeczka. Jedno miało około 3 km. Wynik? Zadowalający - powiedziała naszemu reporterowi jedna z uczestniczek imprezy. - Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że spotykamy się z ludźmi, którzy chcą coś robić i się ruszać.
- W 3 godziny pokonałem mniej więcej 23 km - mówi kolejny uczestnik. - Trasa przyjemna, dosyć łatwa technicznie. Są punkty odżywcze. To zaspokojenie trochę własnych ambicji sportowych. A trochę realizacja celów prozdrowotnych.
- Przyjechali do nas ludzi z całego kraju. Ludzie, którzy naprawdę mają wielką wytrzymałość i wolę walki - mówi Honorata Galczewska, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. - Padają rekordy czasowe. Trzeba było przejść jak najwięcej km w czasie 6, 12, 24, 36 i 48 godzin.
Rekordy, które padły w Toruniu: 100 mil w 22:57 oraz 48 godzin - 242 km.
Celem imprezy była popularyzacja nordic walking i zdrowego stylu życia oraz próby bicia rekordów świata w ultra marszach.