Anioły nie zwalniają tempa. SMS Spała bez szans w Toruniu
Dziewiąte zwycięstwo z rzędu stało się faktem. Anioły Toruń w 11. kolejce PLS 1. Ligi pewnie pokonały drużynę SMS PZPS Spała, nie oddając rywalom ani seta i umacniając swoją pozycję w czołówce tabeli.
Od pierwszych piłek gospodarze narzucili przeciwnikom warunki, którym młodzi adepci siatkówki ze Spały nie byli w stanie sprostać. W premierowej odsłonie Anioły imponowały zagrywką, pracą blok–obrona i skutecznością w kontratakach. Gdy Luis Paolinetti posłał serię kąśliwych serwisów, a Surgut spokojnie kończył kolejne ataki, przewaga rosła z akcji na akcję.
W drugiej części spotkania Marcin Kryś dał minuty zmiennikom. Na boisku pojawił się m.in. libero Łukasz Tynecki. Obraz gry się nie zmienił — torunianie nadal kontrolowali wydarzenia, utrzymując wysoką jakość zarówno w pierwszej akcji, jak i w kontrach. Spała nie była w stanie przełamać rosnącej presji, a gospodarze spokojnie doprowadzili partię do końca – 25:18.
Trzeci set miał przynieść formalne domknięcie meczu, lecz goście postawili wszystko na jedną kartę. SMS popracował zagrywką i zmusił rywali do błędów, dzięki czemu objął prowadzenie 21:18. Wtedy trener Kryś sięgnął po przerwę, która odwróciła kartę. Torunianie wrócili na parkiet skoncentrowani, szybko odrobili straty, a następnie przejęli inicjatywę, wygrywając 26:24 i całą rywalizację 3:0.
CUK Anioły Toruń – SMS PZPS Spała 3:0 (25:16, 25:18, 26:24)