Zwiedzaj Kujawsko-Pomorskie z Polskim Radiem PiK!


Wyjątkowa podróż po Wiśle
Pływają Wisłą tradycyjnymi, drewnianymi łodziami, reaktywując tradycje obecne w mieście od stuleci. Tym samym Toruńscy Flisacy chcą pokazać piękno, historię i tajemnice królowej polskich rzek.
- Flisacka obecność w Toruniu była intensywna przez szereg lat. To chyba jedenasty sezon już jest teraz, jak pierwszą łódkę kupiłem, taką drewnianą, rzeczną i zaczęliśmy to eksplorować. Początkowo bez nawet takich ambicji rekonstrukcji historycznej. Chodziło o samą zabawę pływania po rzece - mówi Jakub Gołębiewski z Toruńskich Flisaków.
Z ich łódek można podziwiać zachody słońca, zjeść śniadanie na rzece, czy obserwować ptaki. Jeszcze 100 lat temu były bardzo charakterystyczne i cały czas przyciągają zarówno mieszkańców, jak i turystów.
- Pewnie wiele tysięcy osób przewieźliśmy rzeką. Mieli możliwość takiego bezpośredniego doświadczenia żeglugi wiślanej, bycia blisko wody. Może jakby nie jesteśmy jedyni. Są też inni przedsiębiorcy tutaj żeglugowi. No statek Wanda największy. Tylko że na naszych łodziach jest trochę inne doświadczenie, bo, bo ta bliskość wody i to jakby, że czuć ruch łódki, czuć delikatne falowanie. Myślę, że to, tak jak obserwuję ludzi, w jakiś sposób urzeka. No cieszą się tym po prostu, że są na wodzie. Bo to jest takie branie udziału w jakiejś sile natury - dodaje Jakub Gołębiewski.
Z Flisakami przez Pomorze i Kujawy
Słynnymi łodziami z Torunia podróżować można nie tylko wzdłuż Grodu Kopernika, ale i także przez cały region. Flisacy zabierają pasażerów między innymi do Ciechocinka, Świecia, a nawet do bydgoskiego Fordonu. Są też rejsy tematyczne.
- Oraz takie relaksacyjno-hedonistyczne jak tutaj właśnie zwijane śniadanie na łodzi i takie bardziej właśnie dziko przyrodnicze, jakiś rejs na ptaki. On jest mniej popularny też z racji godziny, bo ptaki to trzeba oglądać rano, a latem rano to jest bardzo rano. Ale takie ogólnodostępne też, jak na przykład rejs na zachód słońca. To jest taki bardzo ogólnodostępny, w komfortowej porze, w sympatycznym takim oświetleniu, że na każdym telefonie dobrze wychodzą zdjęcia. Też ptaki właśnie spod wieczór się zlatują na piaszczyste plaże, odpoczywają - wyjaśnia Toruński Flisak.
- To jest taki bardzo spokojny rejs. My tam nie opowiadamy, tylko staramy się, żeby właśnie ludzie na tym rejsie zjednoczyli się z naturą. Czyli taki, ja to zawsze nazywam Wisłoterapia - dodaje Elżbieta Kurowska z Toruńskich Flisaków.
O Toruńskich Flisakach można posłuchać poniżej.
Inne wakacyjne propozycje znajdziesz TUTAJ
Wiklinowa Zagroda w Wólce koło Aleksandrowa Kujawskiego to kraina odcięta od świat, pełna spokoju, śpiewu ptaków i szumu wierzb. A o czym szumią wierzby? O tym, że z wikliny można upleść prawie wszystko, a ta pasja daje radość… Czytaj dalej »
Powstał ponad 700 lat temu i był jednym z pierwszych zamków/klasztorów w państwie krzyżackim. Do tego to pierwsza murowana siedziba Krzyżaków na Ziemi Chełmińskiej. Mowa o budowli w Papowie Biskupim, w której ruinach Maciej Wilkowski… Czytaj dalej »
Wakacyjny Przewodnik Po Regionie wraca na naszą antenę. Podobnie jak w ubiegłym roku, także i w tym odwiedzimy perełki Pomorza i Kujawa. Jest ich naprawdę sporo. Czytaj dalej »