Więzienie, grzywna i nakaz naprawienia krzywd - kara za piramidę Amber Gold

2019-10-16, 23:25  PAP
Sąd ogłosił wyrok w sprawie piramidy Amber Gold./fot. Wikipedia

Sąd ogłosił wyrok w sprawie piramidy Amber Gold./fot. Wikipedia

Na 15 lat więzienia Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał w środę (16.10.) Marcina P., b. szefa Amber Gold. Jego żonie Katarzynie P. sąd wymierzył karę 12,5 roku więzienia. To nieprawomocny finał procesu w sprawie jednej z najgłośniejszych afer finansowych ostatnich lat.

Sąd orzekł wobec obojga zakaz prowadzenia działalności gospodarczej o charakterze finansowym na 10 lat. Wymierzył im też kary grzywny: dla Marcina P. to 159 tys. zł, a dla Katarzyny P. - 135 tys. zł.

Sąd orzekł również wobec oskarżonych obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej części pokrzywdzonym w aferze Amber Gold. Dotyczy to ponad tysiąca osób, które nie zgłosiły swoich wierzytelności u syndyka masy upadłościowej Amber Gold i nie wystąpiły z pozwami cywilnymi przeciwko władzom spółki. Odszkodowania, które mają zapłacić tym osobom oskarżeni, wynoszą co najmniej 32 miliony złotych.

Na poczet orzeczonych kar więzienia sąd wliczył czas pobytu w areszcie Marcina P. (od sierpnia 2012 r.) i Katarzyny P. (od kwietnia 2013 r.)

- Firma Amber Gold działała na zasadzie piramidy finansowej, gdzie wypłaty z zyskiem dla jednych klientów były finansowane z wpłat kolejnych klientów. Źródłem finansowania działalności spółki były zatem wyłącznie wpłaty tytułem zawieranych lokat. A w momencie, gdy działania Komisji Nadzoru Finansowego i informacje medialne spowodowały, że nowi klienci nie chcieli już inwestować w Amber Gold, to jednocześnie firma stała się niewypłacalna i poskutkowało to ogłoszeniem jej upadłości - powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Lidia Jedynak.

Podkreśliła, że popełnione przez oskarżonych czyny cechował znaczny stopień społecznej szkodliwości, co wyraża się m.in. w liczbie pokrzywdzonych i wysokości szkody w skali do tej pory niespotykanej. Zauważyła też, że dla bardzo wielu osób konsekwencje przestępstwa Marcina P. i Katarzyny P. były bardzo dotkliwe.

- Tutaj chociażby należy wskazać na przypadek lokowania pieniędzy zebranych na operację ciężko chorego dziecka celem ich pomnożenia przed terminem operacji. Poza tym często starsi ludzie lokowali oszczędności całego życia przeznaczone na tzw. starość. Takie przykłady można mnożyć – mówiła sędzia.

Zdaniem sądu, z przestępstwa oskarżeni uczynili sobie sposób na dostatnie życie. (...)

Po wybuchu afery Amber Gold wartość zgromadzonego przez firmę złota oszacowano na ponad 9 mln zł, podczas gdy, według sądu, powinna ona wynosić kilkaset milionów złotych.

Prokurator Izabela Janeczek powiedziała dziennikarzom, że decyzję o ewentualnej apelacji prokuratura podejmie po przeczytaniu pisemnego uzasadnienia wyroku. Zaznaczyła, że sąd w ustnym uzasadnieniu podzielił wszystkie tezy, które pozwoliły sporządzić akt oskarżenia. (...)

Obrońca Marcina P. Michał Komorowski zapowiedział złożenie apelacji.

- Jeżeli obrona wnosi o uniewinnienie, a klient zostaje skazany na maksymalną karę łączną, to oczywiste jest, że taki wyrok nie spotyka się z akceptacją. Z dużym prawdopodobieństwem będziemy wywodzić apelację w tej sprawie. Nie zgadzamy się z kwalifikacją karną zarzucanych czynów oraz ich opisem. Nie można tu mówić o przestępstwie oszustwa ani o jego usiłowaniu, wyłudzeniu czy tzw. praniu pieniędzy - stwierdził adwokat.

Proces obojga oskarżonych rozpoczął się w marcu 2016 r. Wyrok w tej sprawie sąd zaczął ogłaszać 20 maja. Z uwagi na modyfikację opisu czynu popełnionego przez oskarżonych, sąd był zmuszony odczytywać nazwiska wszystkich - ponad 18 tysięcy - pokrzywdzonych przez Amber Gold, przyporządkowując numery umów depozytów towarowych do poszczególnych osób i kwoty szkody.

Katarzyna P. i Marcin P. pieniądze pozyskane z lokat wydawali na rozmaite cele - m.in. na finansowanie linii lotniczych OLT Express (nieistniejący już przewoźnik, w którym głównym inwestorem była Amber Gold) przeznaczono prawie 300 mln zł. Część dochodów szła też na wynagrodzenia. Ustalono, że z tego tytułu oskarżeni wypłacili sobie 18,8 mln zł.

Kraj i świat

Podkomisja ds. zbadania katastrofy smoleńskiej zlikwidowana. Szef MON podjął decyzję

Podkomisja ds. zbadania katastrofy smoleńskiej zlikwidowana. Szef MON podjął decyzję

2023-12-15, 15:08
Minister Nowacka: Odwołania piętnastu kuratorów oświaty nastąpią do końca roku

Minister Nowacka: Odwołania piętnastu kuratorów oświaty nastąpią do końca roku

2023-12-15, 12:47
Polska wysłała do KE pierwszy wniosek o płatność z KPO. Dobre wieści z Brukseli

Polska wysłała do KE pierwszy wniosek o płatność z KPO. Dobre wieści z Brukseli

2023-12-15, 10:45
Wicepremier Gawkowski: Funkcjonujące programy społeczno-socjalne nie będą ograniczane

Wicepremier Gawkowski: Funkcjonujące programy społeczno-socjalne nie będą ograniczane

2023-12-15, 09:10
Przed budynkiem TVP w Warszawie odbyła się manifestacja w obronie Telewizji Polskiej [zdjęcia]

Przed budynkiem TVP w Warszawie odbyła się manifestacja w obronie Telewizji Polskiej [zdjęcia]

2023-12-14, 20:00
Sekretarz KEP: Pragnieniem większości rodziców jest, aby katecheza była w szkole

Sekretarz KEP: Pragnieniem większości rodziców jest, aby katecheza była w szkole

2023-12-14, 19:50
Ukraina i Mołdawia chcą wejść do Unii Europejskiej. Decyzja o negocjacjach akcesyjnych

Ukraina i Mołdawia chcą wejść do Unii Europejskiej. Decyzja o negocjacjach akcesyjnych

2023-12-14, 19:05
Marszałek Sejmu: Chciałbym, żeby Trybunał Stanu stał się realnym organem nadzoru

Marszałek Sejmu: Chciałbym, żeby Trybunał Stanu stał się realnym organem nadzoru

2023-12-14, 17:18
Harcerze przynieśli do sejmu Betlejemskie Światło Pokoju i wezwanie: Czyńmy pokój

Harcerze przynieśli do sejmu Betlejemskie Światło Pokoju i wezwanie: „Czyńmy pokój"

2023-12-14, 17:08
Andrzej Sadoś zwolniony. Stałym Przedstawicielstwem Polski przy UE pokieruje Piotr Serafin

Andrzej Sadoś zwolniony. Stałym Przedstawicielstwem Polski przy UE pokieruje Piotr Serafin

2023-12-14, 13:42
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę