W październiku ma ruszyć proces Iwana S. za znieważenie B. Komorowskiego

2015-08-23, 11:58  Polska Agencja Prasowa

12 października przed warszawskim sądem ma ruszyć proces obywatela Ukrainy Iwana S. Jest on oskarżony o znieważenie w 2013 r. w Łucku ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego, na którego ramieniu rozgniótł jajko. S. grozi do 3 lat więzienia.

Jak poinformował PAP zespół prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie, gdzie się będzie toczył proces, do oskarżonego wysłano wezwanie do stawiennictwa na ten dzień.

Do incydentu doszło w lipcu 2013 r. podczas wizyty Komorowskiego dla upamiętnienia 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej z lat 1943-45, gdy nacjonalistyczna Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała ok. 100 tys. Polaków. "Jesteśmy tutaj razem, Polacy i Ukraińcy, razem oddajemy hołd wszystkim ofiarom zbrodni wołyńskiej, razem przepraszamy Boga za zbrodnie" - mówił prezydent w Łucku. Gdy rozmawiał z wiernymi po mszy w katedrze rzymskokatolickiej w Łucku, młody mężczyzna poklepał go po ramieniu ręką, w której trzymał jajko. Został natychmiast powalony na ziemię przez ochronę i zatrzymany przez milicję.

Ukraińskie media podały, że jest to 21-letni Iwan S., mieszkaniec Zaporoża, który miał należeć do antyzachodniej organizacji Słowiańska Gwardia. Kierownictwo tej organizacji odcięło się od incydentu. Atak potępiło ukraińskie MSZ, które uznało, że zdarzenie było niedopuszczalne, zwłaszcza że jego ofiarą padł przywódca "tak przyjaznego nam kraju jak Polska". Sam Komorowski apelował, aby nie przypisywać incydentowi szczególnego znaczenia.

Raport Biura Ochrony Rządu na temat incydentu mówił o błędach w szkoleniu i w niektórych procedurach. Nie doszło do zmian personalnych w BOR; wprowadzono zaś w nim "program naprawczy", który miał wyeliminować podobne incydenty w przyszłości. Nieoficjalnie funkcjonariusze Biura wskazywali na odpowiedzialność raczej strony ukraińskiej, która odpowiadała za całokształt zabezpieczenia wizyty - polskie służby ograniczały się do działania w najbliższym otoczeniu prezydenta.

Sam Komorowski mówił wtedy: "To była najmniejsza z wpadek ochrony, jaką można sobie wyobrazić, i to jeszcze na gościnnych występach, gdzie nie jest się gospodarzem. Gdyby w imię polityki pojednania z sąsiadami, w tym wypadku z sąsiadem ukraińskim, trzeba by zaryzykować i tuzin jajek, zaryzykowałbym, że tak powiem, z uśmiechem".

Kilka dni po incydencie Iwan S. został skazany przez ukraiński sąd za czyn chuligański na rok więzienia w zawieszeniu. Niezależnie od tego, własne śledztwo w sprawie publicznego znieważenia prezydenta RP - za co grozi do 3 lat więzienia - wszczęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Jak mówili śledczy, skazanie mężczyzny na Ukrainie nie ma znaczenia dla polskiego śledztwa, które w takiej sprawie jest prowadzone niezależnie od woli znieważonego prezydenta.

Prokuratura postawiła S. zarzut w kwietniu 2014 r. - czynności procesowe z udziałem podejrzanego wykonano w ramach pomocy prawnej na Ukrainie. Biuro prasowe prezydenta podawało wtedy, że ściganie polska prokuratura prowadzi z urzędu, a "prezydent nie był zainteresowany pogłębianiem dyskusji wokół tego incydentu, nie podjął też kroków prawnych we własnym imieniu". Komorowski został przesłuchany w śledztwie jako pokrzywdzony.

Akt oskarżenia wobec S. prokuratura wysłała w marcu br. "S. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. W złożonych wyjaśnieniach wskazał, iż swoim zachowaniem chciał wyrazić oburzenie wobec rozpowszechnianej w mediach opinii, iż Tragedia Wołyńska była ludobójstwem wyłącznie na narodzie polskim" - informował rzecznik prokuratury Przemysław Nowak.

Nie jest to pierwsza sprawa przed warszawskim sądem o znieważenie polskiego prezydenta za granicą. W 2003 r. uznał on, że dwaj działacze Radykalnej Akcji Antykomunistycznej z Poznania Wojciech W. i Łukasz K. znieważyli prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, obrzucając go w 1997 r. w Paryżu jajami (żadne go nie uderzyło; zostali trafieni m.in jego żona i szef protokołu MSZ). Zarazem sąd postępowanie wobec nich warunkowo umorzył, zobowiązując ich do wpłaty po 2,5 tys. zł na cel dobroczynny. Krótko po incydencie paryski sąd skazał ich na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu.

Ówczesny szef MSWiA Leszek Miller zdymisjonował szefa BOR gen. Mirosława Gawora, który replikował, że za bezpieczeństwo gościa odpowiada kraj goszczący. Od tego czasu podczas pokazów sprawności funkcjonariusze BOR demonstrują, jak ochraniać VIP-a przed m.in. "jajecznym" atakiem. Obrona polega na błyskawicznym otwarciu parasoli i szybkim wyprowadzeniu osoby chronionej z zagrożonego terenu.

W 2011 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis o karalności publicznego znieważenia prezydenta jest zgodny z ustawą zasadniczą. TK podkreślił, że prezydentowi "należny jest szczególny szacunek i cześć", a jego znieważenie jest zarazem "znieważeniem samej Rzeczypospolitej". Podkreślono zarazem, że karalność znieważenia nie ogranicza prawa do krytyki.(PAP)

Kraj i świat

USA przeprowadziło atak na Wenezuelę i jej przywódcę Nicolasa Maduro

USA przeprowadziło atak na Wenezuelę i jej przywódcę Nicolasa Maduro

2026-01-03, 13:10
Bydgoska prokuratura wyspecjalizuje się w ściganiu mowy nienawiści, w tym hejtu na Ukraińców

Bydgoska prokuratura wyspecjalizuje się w ściganiu mowy nienawiści, w tym hejtu na Ukraińców

2026-01-02, 12:40
Śnieżny raj zamienił się w piekło. W pożarze w Szwajcarii zginęło 47 osób

„Śnieżny raj zamienił się w piekło”. W pożarze w Szwajcarii zginęło 47 osób

2026-01-02, 08:30
Świadkowie tragedii w Szwajcarii: Pożar wywołały zimne ognie na butelkach szampana

Świadkowie tragedii w Szwajcarii: Pożar wywołały zimne ognie na butelkach szampana

2026-01-01, 17:00
Papież: Zacznijmy dziś budować rok pokoju Modlitwa na Placu Świętego Piotra w Watykanie

Papież: Zacznijmy dziś budować rok pokoju! Modlitwa na Placu Świętego Piotra w Watykanie

2026-01-01, 14:51
Nazwy mieszkańców miast, osiedli czy wsi od dziś piszemy wielką literą. Zmiany w polskiej pisowni

Nazwy mieszkańców miast, osiedli czy wsi od dziś piszemy wielką literą. Zmiany w polskiej pisowni!

2026-01-01, 12:59
Władze w Szwajcarii: Kilkadziesiąt osób zabitych, około 100 rannych w pożarze w sylwestra

Władze w Szwajcarii: Kilkadziesiąt osób zabitych, około 100 rannych w pożarze w sylwestra

2026-01-01, 11:07
775 nocnych interwencji strażaków w kraju. W regionie głównie pożary po odpaleniu petard

775 nocnych interwencji strażaków w kraju. W regionie głównie pożary po odpaleniu petard

2026-01-01, 09:41
Nie żyją matka z synem, którzy wpadli do zamarzniętego stawu pod Poznaniem

Nie żyją matka z synem, którzy wpadli do zamarzniętego stawu pod Poznaniem

2025-12-31, 14:29
Kilkaset aut stoi w korku po ataku zimy. Urzędnicy parzą herbatę i oferują nocleg w ratuszu [zdjęcia]

Kilkaset aut stoi w korku po ataku zimy. Urzędnicy parzą herbatę i oferują nocleg w ratuszu [zdjęcia]

2025-12-30, 23:40
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę