Piątek na rynkach finansowych w cieniu katastrofy lotniczej na Ukrainie

2014-07-18, 12:35  Polska Agencja Prasowa

Możliwość wzrostu napięcia politycznego po katastrofie malezyjskiego samolotu na terytorium Ukrainy oraz zaostrzenie sankcji USA nałożonych na Rosję studzą nastroje na rynkach - oceniają w piątek analitycy. Indeksy na GPW ok. godz. 10 na niewielkich spadkach.

Strach inwestorów przed konsekwencjami wzrostu napięcia geopolitycznego na linii Ukraina-Rosja i Zachód-Rosja przełożył się w czwartek w godzinach popołudniowych na silne wahania na rynkach finansowych - stwierdził dyrektor działu analiz w Admiral Markets Marcin Kiepas. "Umocnił się jen i szwajcarski frank, mocno stracił rubel, wzrosły ceny złota i spadły ceny akcji. Dziś strach ten wciąż powinien być obecny" - ocenia.

W czwartek Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych rozbił się na terytorium Ukrainy, niedaleko granicy z Rosją. Na pokładzie samolotu było 295 osób; nikt nie przeżył. W rejonie, gdzie spadł samolot, trwają walki między prorosyjskimi separatystami a ukraińskimi siłami rządowymi. Zdaniem władz Ukrainy samolot mógł być zestrzelony przez separatystów, którzy dysponują ciężkimi zestawami przeciwlotniczymi Buk. Separatyści obarczają winą za strącenie Boeinga 777 stronę ukraińską.

Kiepas dodał, że choć dla inwestorów polityka nie ma istotnego znaczenia, obecnie trudno przewidzieć, jak ta sytuacja się zakończy. "Równie realne jest zawieszenie broni pomiędzy prorosyjskimi separatystami a Ukraińcami w celu wyciszenia emocji i zbadania sprawy zestrzelonego samolotu pasażerskiego MH17, jak to, że Zachód nałoży prawdziwie ostre, a nie udawane sankcje na Rosję, co odciśnie swe negatywne piętno na tamtejszej gospodarce, ale też i ograniczy tempo wzrostu w Europie, w tym w Polsce. Nie można też wykluczyć, chociaż to w tej chwili najmniej realny scenariusz, że wojska rosyjskie wkroczą na wschodnią Ukrainę pod pretekstem zabezpieczenia miejsca tragedii i przerwanie walk w tym regionie, co dodatkowo zwiększy ryzyko geopolityczne" - stwierdził analityk.

Niepewność odbiła się na nastrojach inwestorów na całym świecie. Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się spadkami - Dow Jones Industrial spadł o 0,94 proc., S&P 500 - o 1,18 proc., a Nasdaq Comp. stracił. Podobnie było w Azji, gdzie japoński Nikkei 225 spadł na zamknięciu sesji o 1,0 proc. Z kolei rosyjski indeks MICEX rozpoczął piątkową sesję spadkiem o 1,9 proc.

Jak wskazał Kiepas, przecena dotyka też linii Malaysian Airline, do której należał samolot. Akcje spółki spadają w piątek o ponad 11 proc.

"W piątek niepewność odnośnie sytuacji geopolitycznej wciąż powinna się utrzymywać. Szczególnie, że obawy może budzić już nie tylko temat ukraiński, ale również rozpoczęta wczoraj ofensywa lądowa wojsk Izraela na Strefę Gazy. Dlatego po obserwowanym teraz m.in. na rynku walutowym i surowcowym odreagowaniu wczorajszych silnych wahań, należy przygotować się na kontynuacje ruchów z czwartku" - ocenił analityk Admiral Markets.

W piątek ok. godz. 10 za euro płacono 4,14 zł, za dolara 3,06 zł, a za szwajcarskiego franka 3,41 zł.

W opinii analityków w piątek przed spadkami raczej nie uchroni się warszawska giełda. "Czwartkowa sesja na GPW zakończyła się na parę minut przed tym, jak fakt zestrzelenia malezyjskiego Boeinga obiegł światowe media. Dodatkowo w ostatniej godzinie amerykańskiej sesji na rynek trafiła informacja o rozpoczęciu przez Izrael ofensywy w Strefie Gazy. Tym niemniej najważniejszą informacją jest ta dotycząca Ukrainy" - powiedział PAP Łukasz Bugaj z DM BOŚ.

"Wraz z tym wydarzeniem wyraźnie rośnie ryzyko geopolityczne. Widać to było zarówno w słabych zakończeniach sesji w Europie, jak i też spadkach na Wall Street. Dodatkowo widać było również negatywną reakcję na piątkowych zamknięciach giełd azjatyckich" - dodał.

Po godz. 10 w piątek indeksy WIG30 i WIG20 traciły po ok. 0,6 proc.(PAP)

Kraj i świat

Tarcza Wschód się zbroi. Polskie i zagraniczne firmy chcą współpracować z wojskiem

„Tarcza Wschód” się zbroi. Polskie i zagraniczne firmy chcą współpracować z wojskiem

2026-02-10, 10:49
Polacy zawieźli do Kijowa partię generatorów prądu. Zebrano na nie ponad 10 mln zł

Polacy zawieźli do Kijowa partię generatorów prądu. Zebrano na nie ponad 10 mln zł

2026-02-09, 22:15
Nie cztery a sześć reaktorów jądrowych może zostać zbudowanych we Włocławku

Nie cztery a sześć reaktorów jądrowych może zostać zbudowanych we Włocławku

2026-02-09, 19:50
Laura oraz Nikodem to najpopularniejsze imiona wybierane przez rodziców z naszego regionu

Laura oraz Nikodem to najpopularniejsze imiona wybierane przez rodziców z naszego regionu

2026-02-09, 14:57
Nie żyje ceniony aktor i pedagog, Edward Linde-Lubaszenko. Zagrał w ponad 70 filmach

Nie żyje ceniony aktor i pedagog, Edward Linde-Lubaszenko. Zagrał w ponad 70 filmach

2026-02-08, 19:00
Czy śnieżna zima uratuje nas przed suszą Ekspert z UMK: Nie ma mowy o odbudowaniu braków wody

Czy śnieżna zima uratuje nas przed suszą? Ekspert z UMK: Nie ma mowy o odbudowaniu braków wody

2026-02-08, 17:00
Obrońca strażnika zaskarżył wyrok skazujący go za przejechanie psa na granicy z Białorusią

Obrońca strażnika zaskarżył wyrok skazujący go za przejechanie psa na granicy z Białorusią

2026-02-08, 14:50
Orban nazywał Ukrainę wrogiem Węgier. To reakcja na starania o uniezależnienie UE od rosyjskich paliw

Orban nazywał Ukrainę wrogiem Węgier. To reakcja na starania o uniezależnienie UE od rosyjskich paliw

2026-02-08, 12:30
We Włoszech demonstrowano przeciwko zimowej olimpiadzie

We Włoszech demonstrowano przeciwko zimowej olimpiadzie

2026-02-07, 17:32
Polacy najlepiej postrzegają samych siebie, Czechów i Słowaków. A najgorzej

Polacy najlepiej postrzegają samych siebie, Czechów i Słowaków. A najgorzej?

2026-02-07, 15:46
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę