Boromeuszka cofa wniosek o zawieszenie kary więzienia i przeprasza

2014-06-26, 11:42  Polska Agencja Prasowa

Siostra Bernadetta, skazana na 2 lata pozbawienia wolności za przemoc w prowadzonym przez zakon boromeuszek ośrodku wychowawczym w Zabrzu, cofnęła wniosek o zawieszenie kary. Przesłała do sądu pismo, w którym przeprasza za swoje czyny. To kończy sprawę.

Zakonnica oświadczyła, że zażalenie cofnęła "w duchu skruchy" za to, co wydarzyło się w ośrodku.

Sąd Okręgowy w Gliwicach miał rozpoznawać w czwartek zażalenie s. Bernadetty na decyzję Sądu Rejonowego w Zabrzu, który w kwietniu nie zgodził się na zawieszenie jej kary, uznając, że nic nie wskazuje na to, aby w życiu skazanej zaszła jakaś metamorfoza. Boromeuszka od kilku tygodni przebywa już w więzieniu.

Nieoczekiwanie na początku posiedzenia pełnomocnik siostry mec. Michał Kelm poinformował, że jego klientka cofa zażalenie. Przesłała pismo, w którym przeprosiła wszystkich, którzy czują się przez nią pokrzywdzeni.


Siostra Bernadetta przeprasza. Pełnomocnik wycofał zażalenie na wyrok. Źródło: TVN24/x-news

"Ze szczerego serca przepraszam wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się pokrzywdzeni przeze mnie. Proszę o wybaczenie tych, których z mojego powodu dotknęło cierpienie, ból, czy poczucie zgorszenia. Przepraszam za wszystko, co w moim życiu kogokolwiek zraniło i proszę również Boga, aby mi przebaczył" - napisała skazana.

Jak wyjaśniła, zażalenie cofnęła "w duchu skruchy" za to, co wydarzyło się w kierowanym przez nią ośrodku. Dodała, że stan jej zdrowia nie jest najlepszy. "Moje cierpienie i trudności ofiaruję za tych wszystkich, których w jakikolwiek sposób skrzywdziłam" - dodała s. Bernadetta. Swoje oświadczenia zakończyła prośbą o modlitwę.

Prokurator stał na stanowisku, że pismo zakonnicy ma formalny brak, bo zostało podpisane przez "siostrę Bernadettę", a nie nazwiskiem skazanej. Wniósł o uzupełnienie pisma i odroczenie do tego czasu posiedzenia. Sąd nie podzielił tych wątpliwości i zakończył sprawę już w czwartek.

"Siostra cofnęła zażalenie i na tym sprawa się kończy. Kara będzie wykonywana" - powiedziała rzeczniczka gliwickiego sądu sędzia Agata Dybek-Zdyń.

Mec. Kelm nie chciał mówić o motywach podjęcia takiej decyzji przez jego klientkę. Zapewnił, że była to inicjatywa samej s. Bernadetty i jej decyzja nie była dla niego zaskakująca. Kelm został obrońcą skazanej od 9 maja. "W tej chwili postanowienie się uprawomocniło, to oznacza, że wygasł z mocy prawa mój stosunek obrończy" - oświadczył.

W 2011 r. gliwicki sąd okręgowy skazał s. Bernadettę na bezwzględną karę dwóch lat więzienia. Zaostrzył wyrok sądu rejonowego, który wymierzył karę w zawieszeniu. Zakonnica jednak przez lata nie trafiała jednak do więzienia. Sąd odraczał jej karę po wnioskach, w których skazana powoływała się na stan zdrowia i wiek. Trafiła do niego dopiero po ostatnim orzeczeniu sądu w Zabrzu.

Prokuratura oskarżyła ją m.in. o bicie podopiecznych i przyzwalanie na przemoc, także seksualną, między wychowankami. W czasie, gdy dochodziło do przemocy, s. Bernadetta była dyrektorką ośrodka. Druga odpowiadająca w procesie zakonnica została skazana na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu.

Według prokuratury b. dyrektorka i jej podwładna zlecały wykonanie kar fizycznych na dzieciach innym wychowankom oraz same stosowały wobec podopiecznych przemoc fizyczną i psychiczną. Sprawa obejmowała łącznie 20 zarzutów dotyczących okresu od stycznia 2005 do stycznia 2006 r.

Jeden z zarzutów dotyczył gwałtu na chłopcu, którego Agnieszka F. zamknęła na noc w pokoju z dwoma innymi wychowankami. Zdaniem prokuratury okoliczności wskazują, że zakonnica zaniedbała wówczas swe obowiązki, pomagając w ten sposób w tzw. doprowadzeniu do poddania się czynności seksualnej osoby poniżej 15. roku życia.

Prokuratorskie śledztwo w sprawie przemocy w ośrodku boromeuszek było konsekwencją innego postępowania prowadzonego przez gliwicką prokuraturę - w sprawie zabójstwa w lutym 2006 r. ośmioletniego Mateusza Domaradzkiego z Rybnika. Ciała chłopca dotąd nie odnaleziono.

Jeden z oskarżonych o dokonanie tej zbrodni, Tomasz Z., był wychowankiem ośrodka boromeuszek. Oskarżony tłumaczył, że jego postawę ukształtował fakt bycia świadkiem, a później także uczestnikiem gwałtów, do których dochodziło w ośrodku. Inny podopieczny ośrodka Patryk J. został niedawno zatrzymany przez śląską policję pod zarzutem gwałtów na młodych dziewczynach.

Pod koniec kwietnia siostry boromeuszki wyraziły "głęboki ból" i przeprosiły za cierpienie podopiecznych prowadzonego przez ten zakon specjalnego ośrodka wychowawczego dla dzieci w Zabrzu. W maju przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek s. Claret Król jeszcze raz przeprosiła "za wszelkie zło, którym zostali dotknięci wychowankowie ośrodka w Zabrzu".

Kuratorium Oświaty w Katowicach, które po informacji prokuratury na początku 2007 roku kontrolowało zabrzański ośrodek, uznało, że opieka w placówce, w której przebywa ok. 50 dzieci, mogła nie być prawidłowa, a stosowane metody były archaiczne. Wnioski przekazano zgromadzeniu sióstr boromeuszek, które zmieniło tam kierownictwo.(PAP)

Kraj i świat

Turysta zaginął w Tatrach 14 lutego. Wjechał kolejką na Kasprowy Wierch

Turysta zaginął w Tatrach 14 lutego. Wjechał kolejką na Kasprowy Wierch

2026-02-18, 20:12
Dwóch posłów z regionu w nowym klubie parlamentarnym Centrum. Rozłam w partii Polska 2050

Dwóch posłów z regionu w nowym klubie parlamentarnym Centrum. Rozłam w partii Polska 2050

2026-02-18, 10:58
Pojazdy wyprodukowane w Chinach z zakazem wjazdu na tereny chronionych obiektów wojskowych

Pojazdy wyprodukowane w Chinach z zakazem wjazdu na tereny chronionych obiektów wojskowych

2026-02-17, 20:58
Ciągnął 4-latka tramwajem, dziecko nie przeżyło. Motorniczy usłyszał wyrok

Ciągnął 4-latka tramwajem, dziecko nie przeżyło. Motorniczy usłyszał wyrok

2026-02-17, 16:36
Autokar z polskimi pasażerami miał wypadek na Słowacji. Jedna osoba nie żyje

Autokar z polskimi pasażerami miał wypadek na Słowacji. Jedna osoba nie żyje

2026-02-17, 11:48
Warzywa i owoce od dziś muszą mieć flagi. Minister rolnictwa: Konsument ma prawo wiedzieć

Warzywa i owoce od dziś muszą mieć flagi. Minister rolnictwa: Konsument ma prawo wiedzieć

2026-02-17, 08:35
Ma być więcej połączeń kolejowych między Polską a Niemcami. Jest porozumienie

Ma być więcej połączeń kolejowych między Polską a Niemcami. Jest porozumienie

2026-02-16, 19:10
Ludzie zgłaszali liczne problemy z platformą X. Wyglądało na globalną awarię [aktualizacja]

Ludzie zgłaszali liczne problemy z platformą X. Wyglądało na globalną awarię [aktualizacja]

2026-02-16, 15:35
Balony z Białorusi ponownie naruszyły w nocy przestrzeń powietrzną Polski

Balony z Białorusi ponownie naruszyły w nocy przestrzeń powietrzną Polski

2026-02-16, 09:44
Karol Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Stawia warunek

Karol Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Stawia warunek

2026-02-15, 14:55
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę