W Inowrocławiu trwa spór o protest w Warszawie. „Robili za tło konferencji Przemysława Czarnka”
Uczestnicy protestu w sprawie wykluczenia komunikacyjnego Inowrocławia i okolic, jaki odbył się 17 września w stolicy, zapewniają, że manifestacja nie miała wymiaru politycznego. Miejska opozycja jest dokładnie przeciwnego zdania.
Organizatorzy protestu zapewniają, że nie miał barw politycznych. Mówili o tym na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.
- Na naszej liście osób zaproszonych na protest w Warszawie byli parlamentarzyści: Magdalena Łośko, Piotr Król, Bartosz Kownacki, Krzysztof Gawkowski - mówi Arkadiusz Fajok, prezydent Inowrocławia.
Wśród zaproszonych byli też Piotr Całbecki czy senator Ryszard Brejza.
- Chcieliśmy zaapelować do naszych rodaków z różnych opcji politycznych - mówi starosta inowrocławski Wiesława Pawłowska.
Miejska opozycja uważa, że protest był polityczną manifestacją.
- Jego uczestnicy tak naprawdę przyjechali do stolicy robić za tło na konferencji Przemysława Czarnka i PiS. Partia ta była faktycznym organizatorem eventu, jaki odbył się w Warszawie - mówi Patryk Kazimierczak, przewodniczący Koalicji Obywatelskiej w Inowrocławiu.
Organizatorzy protestu zapowiadają kolejne działania w sprawie budowy dróg szybkiego ruchu w regionie.