Coraz więcej wypadków na hulajnogach elektrycznych. Wśród rannych są głównie nastolatkowie
Aż 29 wypadków na hulajnogach elektrycznych w tym jeden śmiertelny odnotowali kujawsko-pomorscy policjanci od początku roku. Brały w nich udział głównie osoby w wieku 13-17 lat.
Policjanci podkreślają, że - aby zapobiegać takim zdarzeniom - konieczna jest edukacja młodych ludzi o zasadach ruchu drogowego.
- Osobom, które nie skończyły 18 lat, policjanci nie mogą wystawić mandatu karnego. Zamiast tego informują rodziców i sporządzają notatkę na temat wykroczenia do sądu rodzinnego. To on podejmuje decyzję co do konsekwencji związanych z konkretnym czynem popełnionym przez młodą osobę na hulajnodze elektrycznej - mówi kom. Remigiusz Rakowski z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Bydgoszczy.
W tym roku policjanci z regionu ujawnili 2 710 wykroczeń i nałożyli 449 mandatów na osoby poruszające się e-hulajnogami. Chodzi głównie o: jazdę bez kasku, nadmierną prędkość i ignorowanie znaków drogowych.
- Największym problemem jest zbyt szybka jazda po chodniku - mówi Remigiusz Rakowski. - Kierując hulajnogą elektryczną powinniśmy w pierwszej kolejności wybierać drogi dla rowerów. Jeśli takiej ścieżki nie ma, a na jezdni jest dozwolona prędkość większa niż 30 km/godz., kierujący hulajnogą elektryczną może, a nawet powinien wjechać na chodnik, ale wtedy musi poruszać się z prędkością zbliżoną do tempa pieszego. Każda osoba na hulajnodze musi mieć świadomość, że w czasie omijania czy wyprzedzania pieszego, może dojść do potrącenia i do tragedii. Takie przypadki niestety już się zdarzały, również w naszym województwie - dodaje.
Dziecko do 16. roku życia ma obowiązek nosić kask, gdy jedzie hulajnogą elektryczną lub rowerem. Warto, by kaski mieli też dorośli.