Sześć kilometrów nowych szyn za 80 milionów złotych. Toruńskie tramwaje wracają na poszczególne trasy
Po długich miesiącach prac i utrudnień w ruchu władze Torunia zapowiedziały powrót tramwajów na tory. Od września pojedziemy zmodernizowanymi trasami w ciągu ulicy Kościuszki i Konstytucji 3 Maja.
Remont trwa na odcinku od ul. Ślaskiego do pętli „Olimpijska”, która ma być gotowa do końca roku. W sumie to sześć kilometrów nowych szyn.
Tak szeroki i duży program modernizacji torowisk tramwajowych to ciche, bezpieczne i ekologiczne trasy, ale też i konieczność dostosowania ich do współczesnego taboru – powiedział Polskiemu Radiu PiK Paweł Gulewski, prezydent Torunia.
- Swingi ciężkie, wymagające, torowiska, które są mocniej przygotowane, na innej podbudowie. Wiemy, że musimy zmieniać geometrię zakrętów torowych, tak jak w przypadku skrętu z ulicy Lubickiej w Ślaskiego. Tabor, który będzie kursował jeszcze częściej, wymaga rzeczywiście modernizacji. Po tych miesiącach utrudnień, utyskiwań ze strony mieszkańców są wyłączenia i zmiany organizacji ruchu. Lubicka była przymykana, była zamykana. Wszystko to ukończone będzie wraz z końcem sierpnia, a w drugim zakresie do końca roku będą trwały prace, ale one już będą coraz mniej uciążliwe - dodaje.
- Technologia klasyczna, wykonanie płyty, później kotwienie i montaż nawierzchni stalowej. To myśl techniczna zaczerpnięta z innych krajów, ale również stosowana w Polsce. W zasadzie to na całym świecie, także nie ma tutaj nic takiego, co by nas zaskoczyło. Praca łatwa nie jest, dużo różnych branż, ścisła koordynacja, dobry harmonogram. Wówczas te prace wtedy się posuwają do przodu - wskazuje Piotr Klasa, pełniący obowiązku dyrektora kontraktu firmy Trakcja.
Remont tylko tych dwóch tras (Kościuszki i Konstytucji 3 Maja) oraz modernizacja pętli pochłonie 80 milionów złotych.