Zdezorientowany senior szedł nocą poboczem ruchliwej ulicy. Pomógł mu policjant
Jak się okazało, 84-latek niepostrzeżenie wyszedł z rodzinnej imprezy, która odbywała się w hotelu. Wsiadł do autobusu jadącego w kierunku lotniska. Na szczęście starszego pana zauważył policjant, mł. asp. Jakub Kleczek i wszystko skończyło się dobrze. To już kolejny raz ten bydgoski policjant pomógł w potrzebie. Wcześniej ratował ludzi tonących w Brdzie.
Szedł w kierunku Inowrocławia
Młodszy aspirant Jakub Kleczek z komisariatu na bydgoskim Śródmieściu w czasie wolnym od służby zauważył starszego mężczyznę idącego nocą poboczem ulicy Jana Pawła II w kierunku Inowrocławia. Policjant zawrócił, by dowiedzieć się, dlaczego senior znalazł się w dość nietypowym miejscu o tak późnej porze, a przede wszystkim zapytać, czy starszy pan potrzebuje pomocy.
Wyszedł z rodzinnej uroczystości
W trakcie rozmowy z kompletnie zdezorientowanym staruszkiem okazało się, że 84-latek nie wie, gdzie jest. Policjant przeprowadził mężczyznę w bezpieczne miejsce i powiadomił o sytuacji dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy.
Po chwili zadzwonił telefon seniora, który ten odebrał. Okazało się, że dzwonią bliscy mężczyzny zaniepokojeni jego zniknięciem. Wtedy wszystko się wyjaśniło. Z relacji rodziny wynikało, że 84-latek niezauważony oddalił się z rodzinnej uroczystości odbywającej się w jednym z bydgoskich hoteli.
Rodzina przysłała podziękowania
Młodszy aspirant Jakub Kleczek poczekał z mężczyzną na przyjazd jego wnuczka i tym sposobem senior bezpiecznie trafił pod opiekę rodziny. Dzięki czujności i empatii policjanta cała sytuacja zakończyła się szczęśliwie.
Kilka dni później do Komisariatu Policji Bydgoszcz-Śródmieście wpłynęły podziękowania od syna odnalezionego mężczyzny.
- Przypomnijmy: w 2025 roku mł. asp. Jakub Kleczek (wtedy sierżant) i jego kolega sierżant Arkadiusz Krawczyk ratowali mężczyzn, którzy wpadli do Brdy.
- Do zdarzenia doszło w okolicy ul. Stary Port. Okazało się, że mężczyźni po wyjściu z klubu, chcieli usiąść na murku przy ul. Mostowej, jednak jeden z nich stracił równowagę i wpadł do rzeki.
- Kolega próbował wyciągnąć go na brzeg, co się nie udało, więc sam wskoczył do Brdy, aby go ratować. Pomogli policjanci.
- Funkcjonariusze zostali uhonorowani w bydgoskim ratuszu. Pisaliśmy o tym: TUTAJ