Wakacje na półmetku. Co powiedzieli inspektorzy po odwiedzinach na obozach i koloniach?
Pięćdziesiąt kontroli letniego wypoczynku dzieci i młodzieży przeprowadziło dotąd Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy. Kolejnych sto jest w planach - dowiedziało się Polskie Radio PiK.
- Najwięcej, bo prawie 1000 zgłoszeń, jest z miasta nad Brdą, blisko 400 z Torunia i 100 odnotowała delegatura we Włocławku – informuje Irena Zielińska, dyrektor toruńskiej delegatury Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy. Odnotowano pierwsze nieprawidłowości.
- Tylko jednostkowe i dotyczyły uchybień natury formalnej, tzn. prowadzenia dokumentacji, braku jakichś podpisów - na przykład kierownika wypoczynku na przydziałach obowiązków poszczególnym wychowawcom, nie do końca uzupełnionych kart kwalifikacyjnych uczestników. Takie uchybienia mogą być usuwane na bieżąco, w związku z powyższym nie zamknięto żadnego wypoczynku. Poprzez analizę tych dokumentów i fizyczne sprawdzenie warunków, w jakich przebywają dzieci, nadzorujemy również standard bezpiecznych i higienicznych warunków pobytu.
Kontrole prowadzi też sanepid. Badana jest czystość i higiena w ośrodkach wypoczynku. Jak informuje Polskie Radio PiK, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Toruniu Paweł Lisewski - na terenie Torunia i powiatu toruńskiego zgłoszonych jest 230 turnusów, na których wypoczywa blisko 1250 osób. Pod lupą inspekcji sanitarnej znalazło się 50 obiektów.
- Były to 42 obiekty w miejscu zamieszkania: 6 obiektów hotelowych oraz dwa obiekty używane okazjonalnie do wypoczynku. Oceniana była bieżąca czystość oraz higiena obiektów, które są zgłaszane do bazy MEN, woda bieżąca, żywnościowe zaplecze sanitarne, wyposażenie, sprzęt kuchenny do ewentualnego przygotowania, produkcji czy też rozdzielania potraw. Wszystkie skontrolowane turnusy spełniały wymagania. Nie stwierdziliśmy żadnych nieprawidłowości – mówił Paweł Lisewski, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Toruniu.
- Wątpliwości dotyczące kwestii organizacyjnych i opiekuńczych należy zgłaszać do kuratorium. Zgłoszenia dotyczące brudu, złego jedzenia i warunków pobytu przyjmuje sanepid. W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dzieci (np. gwałtowne nawałnice na obozie pod namiotem lub przemoc) należy natychmiast dzwonić na numer alarmowy 112.