Barka Lemara zniknie z nabrzeża Brdy. W stoczni sprawdzą, czy nie uszkodziła jej wielka woda [aktualizacja]
Skutki nawałnicy, która przeszła nad Bydgoszczą w nocy z wtorku na środę nocy, odczuła także najsłynniejsza bydgoska barka - Lemara - zawiadamiają opiekunowie jednostki. Pływające muzeum trzeba było tymczasowo zamknąć.
Barka Lemara ok godz. 17 przekazała najnowsze wieści z nabrzeża: „Ahoj ponownie! Wygląda na to, że najgorsze za nami! Przechył jest już tylko wspomnieniem, ekspozycje też w zaskakująco dobrej kondycji! Jutro rano ruszamy do stoczni z nadzieją, że wszystko skończy się dobrze."
W wyniku podniesionego poziomu wody, barka osiadła na nabrzeżu, a następnie przechyliła się.
„Czekamy na podwyższenie poziomu wody w Brdzie, aby posadowić barkę we właściwy sposób na lustrze rzeki. To pozwoli nam na odholowanie Lemary do stoczni remontowej na przegląd, bo musimy mieć gwarancję, że dno barki nie zostało uszkodzone. Potem zajmiemy się porządkami w ekspozycjach, bo zapewne domyślacie się, że tu też nie obyło się bez konsekwencji..." - to fragment komunikatu.
Barka Lemara pozostaje nieczynna do odwołania.
- O tym jak region ucierpiał po nocnej burzy piszemy: TUTAJ