Prokuratorzy chcą, aby przejazd w Nowej Wsi Wielkiej wziął pod lupę Urząd Transportu Kolejowego
Koniec śledztwa w sprawie dróżnika, który miał popełnić błąd na przejeździe kolejowym w Nowej Wsi Wielkiej pod Bydgoszczą. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia.
- Do aktu oskarżenia włączono podobne zdarzenie, do którego doszło na tym samym przejeździe, dotyczące innej osoby.
- Trzecie postępowanie w związku z niebezpiecznym incydentem w tym samym miejscu jest w toku.
- W związku z tym prokuratorzy chcą, aby przejazd kolejowy w Nowej Wsi Wielkiej wziął pod lupę Urząd Transportu Kolejowego.
Przypomnijmy: w grudniu 2025 roku rozpędzony pociąg Intercity przejechał przez przejazd kolejowy w Nowej Wsi Wielkiej, gdy rogatki były podniesione, a między torami znajdowały się samochody. Według śledczych to dróżnik popełnił błąd i za szybko otworzył rogatki. Stąd akt oskarżenia wobec Arkadiusza K.
- Usłyszał zarzut sprowadzenia w sposób nieumyślny bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym - mówi Ireneusz Stachowiak, zastępca prokuratora rejonowego Prokuratury Bydgoszcz-Południe.
Dodaje, że identyczny zarzut usłyszała dyżurna pomocnicza ruchu, która 27 stycznia 2026 roku nie powiadomiła dróżniczki o pociągu zbliżającym się do tego samego przejazdu.
- W wyniku czego nie doszło do opuszczenia tak zwanych rogatek - mówi Ireneusz Stachowaik.
W toku jest jeszcze jedno postępowanie dotyczące niebezpiecznego zdarzenia na przejeździe w Nowej Wsi Wielkiej. To incydent z maja tego roku. Liczba zdarzeń w tym miejscu niepokoi śledczych, dlatego prokuratura zwróciła się do prezesa Urzędu Transportu Kolejowego o przeprowadzenie kontroli tego przejazdu.
Więcej w relacji Tatiany Adonis - poniżej.