Woda wymknęła się spod kontroli, a naukowcy próbują ją zatrzymać. Kongres w Bydgoszczy
To wydarzenie poświęcone przyszłości polskiej gospodarki wodnej oraz wyzwaniom związanym ze zmianami klimatu. W Bydgoszczy rozpoczął się 3. Kongres Wodny, który jest próbą nowego spojrzenia na stare problemy. Jak zarządzać wodą i jak ją mądrze gromadzić w dobie powodzi przeplatanych suszą?
W spotkaniu uczestniczą naukowcy, samorządowcy oraz przedstawiciele instytutów badawczych oraz eksperci ds. środowiska, rolnictwa i przemysłu. Dwudniowy kongres to dla nich okazja do dialogu, wymiany doświadczeń i prezentacji najlepszych praktyk.
Dziś woda to nie tylko kwestia ochrona środowiska, ale także, a może głównie, szeroko rozumiane bezpieczeństwo. - To są kwestie związane z energetyką, z gospodarką — podkreśla wiceminister infrastruktury, Arkadiusz Marchewka
- Istotne dla gospodarki wodnej są zmiany klimatu — przypomina Mateusz Balcerowicz, prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. - Zmiany klimatu powodują, że albo mamy nadmiar wody, czyli powódź, albo mamy niedomiar wody, a wtedy doświadczamy suszy.
Nasz region znajduje się na czele regionów w Polsce najbardziej zagrożonych suszą.
Państwowy Instytut Geologiczny zapowiada występowanie tak zwanej niżówki hydrologicznej. Stan zagrożenia obejmuje 14 województw, w tym kujawsko-pomorskie. Co to właściwie oznacza?
- To znaczy, że poziom wód gruntowych na tyle się obniżył, że zagraża to funkcjonowaniu i istnieniu wód śródlądowych otwartych — wyjaśnia prof. Robert Czerniawski, prezes IMGW. - Czyli rzeki, jeziora osiągnęły przez bardzo niski poziom, co grozi poważnymi trudnościami, jeśli chodzi o magazynowanie wody i wykorzystywanie jej do różnych celów.
Więcej w relacji Tatiany Adonis.