Szli w Marszu dla Życia i Rodziny, by „pokazać wartości, na których powinna opierać się cała Polska”
Ulicami Bydgoszczy przeszedł w niedzielę Marsz dla Życia i Rodziny. Jego hasło brzmiało „Czas obronić małżeństwo”.
Jak informują organizatorzy, czyli Diecezja Bydgoska oraz biskup Krzysztof Włodarczyk, w tym roku celem było zwrócenie uwagi na to, jaką siłą jest piękne małżeństwo.
- Chcieliśmy pokazać przywiązanie do naszych wartości takich, jak rodzina, wiara, wychowanie dzieci w duchu katolickim – mówili uczestnicy. - Okazało się w 20. tygodniu ciąży, że nasz syn Franek ma poważne wady genetyczne i gdyby nas Pan Bóg wtedy nie chwycił za rękę, to dokonalibyśmy aborcji. Walczymy o nienarodzone dzieci, ale też o rodzinę i małżeństwo. Właściwie to nie jest walka, ale pokazanie wartości, na których powinna opierać się nie tylko rodzina, ale cała Polska.
Uczestnicy marszu wyruszyli ze Starego Rynku, przeszli ulicami: Mostową, Bernardyńską i Kujawską - do kościoła Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy na ul. Ugory na bydgoskim Szwederowie. Tam czekał na nich festyn rodzinny.