Grudziądz bierze duży kredyt. Spłata będzie odsunięta w czasie, potrwa do 2046 roku
Miasto pożyczy 106 milionów złotych. Pieniądze pójdą m.in. na pokrycie deficytu i spłatę wcześniejszych wyżej oprocentowanych zobowiązań.
Rzecznik prezydenta Grudziądza Karol Piernicki przekonuje, że ten kredyt to najlepsze rozwiązanie, aby miasto ciągle mogło się rozwijać.
- Co istotne, nie powoduje on zwiększenia deficytu, a cały czas ogólny poziom zadłużenia miasta jest bezpieczny. Wynika wyłącznie z realizacji wielu ambitnych projektów inwestycyjnych - mówi Karol Piernicki.
Tego samego zdania jest przewodniczący Rady Miejskiej Szymon Gurbin.
- Realizujemy zapisy przyjętego budżetu, więc dla nikogo nie powinno być tutaj zaskoczenia. Zamieniamy droższe pożyczone pieniądze na tańsze pożyczone pieniądze. Część zostanie przeznaczona na zabezpieczenie przyszłych inwestycji, czyli działalność prorozwojową - mówi Szymon Gurbin.
- Takie działanie jest złe. To zakładanie pętli na miasto - uważa z kolei Krzysztof Kosiński, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości. - Pętli finansowej, takiej, która kiedyś może to miasto, przepraszam za to słowo, ale udusić, zadusić - dodaje.
Kredyt będzie spłacany od 2031 roku przez kolejne 15 lat.