„Pechowy paser” tak prokuratura nazywa Atrűrasa I. zatrzymanego pod Tucholą
Trwa śledztwo przeciwko Litwinowi Atrűrasowi I. Jeden dzień wystarczył mu na popełnienie trzech przestępstw.
Ktoś zadzwonił na policję i powiedział, że mężczyzna, jadący trasą z Błądzimia w kierunku Wierzchlasu w powiecie tucholskim, zachowuje się podejrzanie. Potwierdziło się, że kierowca BMW X6 jest pijany. Na dodatek jechał skradzionym samochodem na fałszywych tablicach (oryginalne miał w aucie).
- Pechowy paser najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie - informuje Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. - Ujawniono, że samochód, którym się poruszał, zgłoszony został jako skradziony w niemieckim mieście Aalen. Kradzieży tej dokonano najprawdopodobniej kilkanaście godzin wcześniej - dodaje.
Atrűras I. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.