Kilkanaście psów błąkało się nocą po drodze w podbydgoskim Borównie. Policja wszczęła śledztwo
Porzucone psy błąkały się po Borównie, a zawiadomienie w tej sprawie trafiło już do przedstawicieli zarządzania kryzysowego Urzędu Gminy w Dobrczu. Zwierzęta udało się umieścić w schronisku w Pruszczu.
Kilkanaście psów, które błąkały się nocą po drogach Borówna udało się przewieźć do schroniska w Pruszczu. Były wyziębione i głodne. O sprawie została już poinformowana policja. Poza nią, na miejscu pojawił się weterynarz oraz firma zajmująca się pomocą bezdomnym i poszkodowanym zwierzętom. Według Ewy Stanisławskiej z Urzędu Gminy w Dobrczu, psów było przynajmniej 15. - To są małe pieski, takie jak chihuahua, york, miniaturowe pudelki, maltańczyki - mówi.
Czworonogi były w bardzo złym stanie. - Wyziębione, głodne, pokryte odchodami - przekazała Ewa Stanisławska. Jeden pies niestety był martwy, ponieważ został potrącony przez samochód.
Obecnie psy przechodzą badania. - Są zaniedbane, ale jedzą i mają apetyt - mówi Marek Stec, prezes spółki komunalnej „Błysk” w Pruszczu, która prowadzi schronisko. - Psy trzeba ostrzyc oraz umyć - dodaje.
Sprawę bada policja z Koronowa. - Policjanci dążą do ustalenia osoby, która porzuciła te zwierzęta bądź właścicieli poszczególnych zwierząt, a także przyczynę zgonu jednego psa - mówi Jakub Skrzypek z Biura Prasowego Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy.