Samochód osobowy spadł z wiaduktu na tory niedaleko Świecia. Uderzył w niego przejeżdżający pociąg
W zdarzeniu, do którego doszło w miejscowości Pięćmorgi (pow. świecki) na szczęście nikt poważnie nie ucierpiał. W momencie uderzenia pociągu w aucie nikogo nie było.
Do tego incydentu doszło w niedzielę ok. godz. 23:00. - Kierujący pojazdem Volkswagen Passat najechał na barierę ochronną na wiadukcie, po której się zsunął, a następnie spadł na sieć trakcyjną - mówi młodsza aspirant Małgorzata Frukacz z Powiatowej Komendy Policji w Świeciu. - Kierujący wydostał się z pojazdu, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia. W samochód znajdujący się na torowisku uderzył pociąg relacji Gdynia Główna-Bydgoszcz Główna. W pociągu znajdowało się 80 osób. Nikt nie został poszkodowany - dodała. Swoją podróż pasażerowie kontynuowali autobusami.
Policjanci zatrzymali 44-letniego kierowcę, który uciekł z miejsca zdarzenia. Jest podejrzewany o spowodowanie nocnego wypadku na torach. Okazuje się, że był pod wpływem narkotyków. W związku z tym pobrano od niego krew do badań. Mężczyzna powinien usłyszeć zarzuty dzisiaj bądź we wtorek.
Więcej w relacji Marcina Dolińskiego.